Kobiety (obiekty femoidalne) to mistrzynie ghostingowania, mają pełno atencji, często widać, że aktywne więc mogą odpisać, ale albo "wysłano" albo "wyświetlono" i brak odpowiedzi. Ciekawe gdyby zupełnie usunąć atencję z ich życia, to jak by się dalej zachowywały? Nadal tak roszczeniowo? Czy może w końcu nabrały by pokory i nie krzyczałyby, że niechciana uwaga czy spojrzenia to już molestowanie.

W sumie to nigdy nie zrozumiem tej logiki (a właściwie jej braku). Ale z
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Rheinmetall To nie tyle brak logiki, co adaptacja. Są dużo słabsze i niezborne, więc muszą nadrabiać blefem i pozorami, żeby kontrolować samców i czerpać z nich korzyści, w tym poprzez sterowanie ich poczuciem wartości, sortowanie do kubełków i tworzenie pseudoreguł, których same nie chcą. Właściwie męskie pigułki są odbiciem tego stanu.

No i też cały współczesny system społeczny wspiera ten deal.
  • Odpowiedz
  • 117
@Horrorystyczny_Demon_Pagona: kurla kiedy te downy zrozumieją że, rodząc sie w 1997 (nawet w 1993), mając 5 lat w 2002, nie jest się dzieckiem lat 90. I skad to parcie na tą jedną z najtragiczniejszych ekonomicznie i społecznie dekad istnienia naszego kraju?
  • Odpowiedz
Nie mogę patrzeć na 90% kobiet w przedziale wiekowym 16-24, zwanych dalej obiektami femoidalnymi

Doprowadzają mnie do pasji po prostu, może i zwykła zazdrość, ale ciężko nie wkurzać się skoro całe życie byłem jak przez szybę, zero sprawczości, zero okazji z zewnątrz. Większość różowych woli oczywiście że tych co fizycznością nadrabiają - wzrost, twarz oto, ale neurotypowość też jest ważna. Zresztą gdyby kobiety lepiej wybierały to by nie było tylu krzyków i
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@vanschout:
Zasoby materialne i statusowe mężczyzny są nagrodą w redpillu.
Geny samca alfa są nagrodą dla kobiety w blackpillu.

Jak jesteś przeciętniak czy subhuman to takie gadanie o byciu nagrodą dla kobiety to cope. ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
27 lvl, nigdy nie całowałem kobity, o czymś więcej nawet nie wspominam. Urodzony przez cesarkę, od początku karmiony przez butelkę, więc z cipą i cycami dosłownie nigdy kontaktu nie miałem.
Mam nadzieję, że może kiedyś jakaś weźmie mnie w mojej ulubionej pozycji "na litość" i da chociaż possać cyca. Pewnie nawet w kolejce do Schreiberowej jestem tak daleko, że nie dożyję.
#przegryw #tfwnogf #stulejacontent
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach