2. Citroën DS GT 19 Bossaert Coupe (1960-1965)

W dwudziestoletnim życiu Citroëna DS całkiem sporo firm zdecydowało się wziąć go na warsztat i przerobić wedle uznania. Skutkiem były zarówno projekty, jakich po Francuzach można było się spodziewać (kabriolety od Chaprona, tutaj model Le Caddy), jak i całkowicie niecodzienne, jednorazowe wybryki w rodzaju Michelina PLR. Gdzieś pośrodku na skali unikatowości wylądował natomiast DS w wersji coupe od Bossaerta.

Pod koniec lat 50.
V.....y - 2. Citroën DS GT 19 Bossaert Coupe (1960-1965)

W dwudziestoletnim życiu ...

źródło: comment_Ksob92iMexCNuIPe9x2yRS02XTQ6VBdg.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam problem z kompem - ciągnie się już ze dwa lata i jakoś z nim żyję, ale cały czas myślę, czy tak musi być.

Włączam komputer - jest 95% szans, że się włączy. Czasem jednak tylko na ułamek sekundy zapalą się kontrolki z przodu (nawet żaden wentylator nie zdąży się rozkręcić) i kaput - zupełnie zdechły komp, przycisk on/off jest martwy i w ogóle nic nie idzie zrobić.

Wtedy należy włożyć rękę do środka
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Startuję z nowym tagiem motoryzacyjnym - #viperrama. Będę wrzucał co parę dni krótkie historie samochodów, jakie mi się akuratnie przypomną/dowiem się o nich czegoś ciekawego.

1. Bede Car (1978?)

Zaczynamy z Bede Carem z (prawdopodobnie) 1978 roku. Zbudował go Amerykanin Jim Bede, inżynier i konstruktor lotniczy. Miał ambicje i całkiem ciekawe pomysły, ale znakomita ich większość skończyła się klapą.
V.....y - Startuję z nowym tagiem motoryzacyjnym - #viperrama. Będę wrzucał co parę d...

źródło: comment_HIRz9ngQFUVp5vFf7VImd3FGlekQZLzp.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@yakubo Ostatnio na przejeździe (strzeżonym) bardzo się zdziwiłem jak zobaczyłem tego waszego PUSIA na torachw odległości 50m. Coś tam naprawiali stał w miejscu. Zaczynało się robić widno, miał włączone światła. A moje zwieracze omal nie popuściły!
  • Odpowiedz
@pietryna123: sens jest taki, że zrobienie wytrzymałej stalowej liny i latawca jest dużo tańsze, niż zrobienie 100-metrowej wieży wytrzymującej duży wiatr i kilkudziesięcio-metrowych łopat.

Zasada działania jest taka, że na przemian podnosisz jeden latawiec, a opuszczasz drugi, i na odwrót, pobierając energię z dynama w bębnie liny, która się akurat rozwija. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że energia potrzebna do zwijania liny jest taka sama, jak do rozwijania,
  • Odpowiedz