Mamy początek roku szkolnego i z tej okazji... tak na poważnie i bez złośliwości.
Myślicie że długo im zajmuje wyszukanie ludzi którzy dadzą popis swojej niewiedzy w podstawowych zagadnieniach?

Czasem oglądam i naprawdę poziom głupoty jest zatrważający.
"Za moich czasów" na 30 osobową klasę zdarzała się jedna "ćwierć inteligentna" osoba z której była "beka" gdy wskazywała np na mapie Polskę w miejscu Algierii ale nadal uważam ze nie było aż tak źle.
Rozumiem też że niektórym
4pietrowydrapaczchmur - Mamy początek roku szkolnego i z tej okazji... tak na poważni...

źródło: maxresdefault (2)

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@4pietrowydrapaczchmur: Oni pewnie filtrują osoby do tych filmików. Gdyby ktoś odpowiadał perfekcyjnie, to nie pojawiłby się w materiale. Ja akurat znam młodych ludzi, bo jestem w takim wieku, że niektórzy moi znajomi mają już dzieci w szkołach średnich. Nie jest aż tak źle jak się niektórym wydaje. Sporo z tych dzieciaków ma jakieś zainteresowani, ambicje i wiedzę o świecie.
  • Odpowiedz
@BrakWolnegoLoginu: jestem największym hejterem systemu szkolnictwa na wykopie, ale ten wpis musi być baitem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Pracę domową można robić po szkole, a co najlepsze można jej nie robić wcale ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ja miałem zajęcia od 7:15 do 14:30, czyli n-----------m etat za darmo. No i jak ona potrzebuje 5h na pracę domową to albo poszła przez przypadek
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Odnośnie tego wpisu przypomniałem sobie pewną historię sprzed lat, którą chciałbym teraz wam opowiedzieć.

Otóż miało to miejsce w klasie 1 gimnazjum - rok 2011. Raz w tygodniu (wtorek) mieliśmy taki przedmiot jak zajęcia techniczne. Przedmiot ten prowadziła nauczycielka, która była typową nawiedzoną feministką z czym absolutnie się nie kryła i najzwyklej w świecie dziewczyny traktowała lepiej niż chłopców.

Do klasy chodziłem razem z taką dwójką co byli kuzynami -
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak ja kocham takie dni, jak dzisiaj. Świadomość, że nie muszę już iść do szkoły, siedzieć godzinami z ludźmi, których większość niespecjalnie lubię, słuchać wrzasków na przerwach, uczyć się totalnych pierdół, które do niczego mi się w życiu nie przydadzą. Siedzieć po godzinach nad pracami domowymi, wypracowaniami, nauką o rozmnażaniu pantofelka, równaniami z chemii czy wypracowaniami o tym, co poeta miał na myśli (skąd miałem wiedzieć, czy akurat to miał na myśli,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach