Kiedyś wkurzały mnie naklejki "Motocykle są wszędzie". Ostatnio jadąc ekspresówką jakoś bardziej zwróciłem uwagę i muszę stwierdzić, że jednak to prawda, motocykliści są wszędzie: tutaj noga, kilometr dalej kask...
Mały chłopczyk wraz z tatusiem znaleźli w lesie małego jeżyka. Leżał pod kępką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i poprosił tatusia, żeby zabrali jeżyka do domu. Tata się zgodził i tak jeżyk zamieszkał u nich. Chłopczyk bardzo dbał o jeżyka, poił go mleczkiem i dawał mu najlepsze owoce. Jeżyk zajadał ze smakiem i nieraz – ku zdziwieniu chłopca – pomrukiwał z zadowoleniem. Na zimę jeżyk – jak
Średniowiecze. Stoi sobie wielkie ogromniaste zamczysko, którego pilnują dwaj Krzyżacy. W pewnym momencie nadleciały dwa odrzutowce i zbombardowały zamek. Krzyżacy podnoszą się z gruzów, otrzepują, odsłaniają przyłbice i jeden mówi do drugiego częstując go papierosem: - No co, to po Malborku?
Pewien facet z Nowej Zelandii miał problemy ze wzwodem. Lekarz po przeprowadzeniu wszystkich badań, zaordynował mu długotrwałą kurację. - Proszę pana - rzekł - tu jest 20 tabletek. Ma pan brać jedną co tydzień. Po dwudziestu tygodniach, na pewno pana organ wróci do normy.
Wszystko byłoby dobrze, gdyby pacjent był cierpliwy. Niestety. Pierwszego dnia doszedł do wniosku, że nie będzie tak długo czekał i zeżarł wszystkie pigułki popijając wódką. Rano już nie
Leci 2 gejów w samolocie. Samolot już wystartował no i jednemu z nich zachciało się kochać. - Marku, czy mógłbyś mnie zerżnąć? - No co Ty, Zenobiuszu, za dużo ludzi na nas patrzy! - Marku, ale ja nie wytrzymam! Rżnij mnie! - No dobra, zrobimy tak: Wstaniesz i zapytasz się czy ktoś nie ma, nie wiem, np. ołówka. Jak nikt nie odpowie, nie zwróci na Ciebie uwagi, to #!$%@?ę Cię, Zenobiuszu fest.
Pewnego dnia przybiegłem do Tomka. Po lunchu gadaliśmy i podzielił się ze mną sensacją. - Marek - powiedział - Beata i ja rozwodzimy się. Byłem zdumiony. - Dlaczego? Co się stało?! Wyglądaliście na szczęśliwą parę! - No cóż - powiedział - odkąd się pobraliśmy, żona próbowała mnie zmienić. Oduczyła mnie picia, palenia, powrotów w środku nocy. Nauczyła mnie, jak się elegancko ubierać, oglądać dobrą sztukę, wyrobić sobie gust kulinarny, muzyczny i robić
Idzie sobie wykopowicz przez las, patrzy, a tu taka wykopowiczka w stroju kąpielowym uśmiecha się do niego zalotnie, on już taki podjarany, a ona do niego: - Podnieś ten kamień, a ściągnę biustonosz. Wykopowicz zaparł się, podniósł, a ona bach, staniczek i cycuszki wyszły, teraz to się jeszcze bardziej podjarał, ona mówi: - Podnieś ten większy kamień, a ściągne majteczki. Ten już taki podjarany złapał, o mało się nie przekręcił, ale podniósł,
Komentarz usunięty przez autora