Ja kiedys chociazby skaly sraly musialem gdzies wyjsc w sobote a teraz jak pracuje po 12 godzin codziennie caly tydzien, to jak moge caly dzien lezec w lozku to prawie placze z radosci:)
  • Odpowiedz
Jakiś czas temu zauważyłam, że gdy dopada mnie jakby #depresja i ogólnie wszystko mnie dobija, to odcinam się od ludzi i...rysuje. Są to jakieś dziwne postacie, bazgroły, abstrakcja, co mi się tylko podoba to rysuje.. W pewien sposób pomaga mi to odreagować.

Macie Mirki/ Mirabelki jakieś własne nawyki/ sposoby na odreagowanie smutnego nastroju?

#smutnomi #rysunek #pytanie #feels
lugre - Jakiś czas temu zauważyłam, że gdy dopada mnie jakby #depresja i ogólnie wszy...

źródło: comment_qm3gndLD8ZvoI3aEsEfh6kcBKyr48BDT.jpg

Pobierz
  • 35
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lugre: kiedyś rysowałem. Potem zmieniłem to na granie w gry i chlanie wódy do monitora. Potem zacząłem łazić. O różnych porach po prostu ubieralem sie i szedlem przed siebie. Jak było źle to potrafilem tak całą noc po pustch ulicach w nocy się błąkać.
  • Odpowiedz
Moj #rozowypasek miał ze mną pojechać w ramach niespodzianki jutro na koncert Bryana Adamsa do #krakow ale okazuje sie, że chyba będzie musiała być w #warszawa o 18:30

Więc niestety istnieje duża szansa, że nie pójdziemy :/.

najprawdopodobniej #sprzedam zatem dwa bilety, koszt jednego w kasie 229 zł(na płytę pod sceną). Ja jeden sprzedam za 180 PLN(Razem 360)

#smutnomi i trochę #
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Damn, depresja wraca. Nie idzie mi już udawanie przed samą sobą: "Nie no, jest spoko." Nie jest spoko, a robię, co mogę, kurde, naprawdę robię, co mogę. Dla innych i dla siebie. Żadnych wymówek. I wciąż nie stoję nawet koło słowa "spoko". Wszystko jak krew w piach. Bo tak. Bo tak się składa. Co zrobisz, nic nie zrobisz, bo przecież co możesz zrobić, robisz.

Nie mogę się doczekać wiosny, kiedy p-------ę to
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ehh mirasy trochę zabłądziłem w internecie i zacząłem oglądać zdjęcia ran po oparzeniach, otwartych złamań, rozerwanych twarzy i innych przerażających rzeczy.

W sumie zmasakrowane zwłoki nie były najgorsze, tylko paskudne rany na jeszcze żywych ludziach, bo ci jeszcze cierpieli.

I teraz mi smutno i strasznie z myślą, że coś takiego w ogóle może się stać z człowiekiem i nie mam żadnej gwarancji, że nie przydarzy się mi albo komuś bliskiemu :<

#
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach