@impact18: chyba swoich :D

ja kiedyś zabiłem kota, który dosłownie rzucił mi się pod koła ( ͡° ʖ̯ ͡°)

nie wiem co on miał w głowie, bo stał na sąsiednim pasie i nagle wbiegł pod koło albo pod spód, ale potłukło, więc raczej nic z niego nie było już. może to i dobrze. sąsiadom psa potraciło i nie zabiło, ale chyba kregosłup miał złamany i się
  • Odpowiedz
Wczoraj zginal syn przyjaciela mojego ojca, a moj dobry kolega z dziecinstwa. Mlody, spelniony czlowiek z kochajacymi rodzicami i siostra ktora byla mu jak najlepsza przyjaciolka.

Strasznie mi szkoda - bardziej jego rodziny i dziewczyny, bo jemu samemu to juz obojetne.


#smutne #refleksje
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach