Pięknie mirki, godzina mojego drogocennego czasu zmarnowana, już bardziej wartościowe jest plusowanie komentarzy lipy ...
Najbardziej przereklamowany lista ever. Tragedia. I nie, nie jestem ignorantem,słucham praktycznie każdego gatunku w muzyce, ale po tym rankingu wnioskuje, że Trójka nie ma słuchaczy a fanatyków.
" A Ty co Sebuś, dalej jakieś piosenki bez duszy z syntezatorkiem w tle? Beka, nie ma to jak smętne riffy na gitarce, gardzę każdym innym instrumentem xD "
#
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakiś w miarę dobry i w miarę nowy film do zassania? Bo dzisiaj wciąż nie mam znajomych i piątkowy wieczór spędzam ze współlokatorkami, każda przed własnym laptopem, z własnymi czipsami i herbatą. #smutek i #zal #filmy
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zadzwoniłem na skypie do mamy w polsce. Kamerke miała wyłączoną, ale słyszałem że sie rozklejała, i jeszcze cały czas mówiła że mnie tam brakuje.
Próbuje teraz sam sie nie rozkleić. Cały humor psu o dupe.
#j--------e #smutek
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Doiliście kiedyś krowę?

Ja nie doiłam i bardzo żałuję. Moja babcia miała kiedyś krowy, a teraz jest bardzo stara i nie dałaby rady się nimi zajmować, więc już nigdy nie będę miała okazji doić krowy.

#smuteczek #smutek #krowa
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PyraPrzeznaczenia: Tak, moi rodzice mają 30+ krów mlecznych. Sam im pomagam kiedy jestem w domu i często doję. A także futruje i wywalam gnoje.

Moja ciocia miała kiedyś jedną krowę i doiłem także ręcznie do wiaderka na łączce, polecam, w mleku w tym wiaderku pływały kawałki sierści, trawy i rój much. Ale wystarczy przesączyć przez pieluchę xD

Jak kiedyś nabierze cię ochota to mogę coś załatwić w ramach agroturystyki, lubię
  • Odpowiedz
  • 3
Ta wszechobecna ciemnota moich ludzkich pobratyncow. Ich prostackie myślenie, zero przemyśleń. Kilka prostych informacji, suche fakty, przyjmowane niczym chrzest przez noworodka, bez większego oporu. Przesmiewcze spojrzenia i tanie rady domoroslych psychologów. Jak bagatelizuja problemy innych które,choć z pozoru błahe, niczym drzazgi pod paznokciami bolą owych ludzi. Ich pyszne przechowalnia, kto ile jechał/wypił/pobił/zjadł/wymiotowal/wypalił. Rozumiem, potrzeba przynależności jest ważna, klucz to nie być czarną owcą. Ale kompletny brak refleksji nad życiem,chwila zawahania to tak
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wszyscy mamy mniejsze lub większe problemy, ale zazwyczaj jest gdzieś jakąś myśl, miejsce lub osoba, która jest ostatnim bastionem nadziei. Dzisiaj poczułem że zostaję z tym wszystkim sam. I że nikt nie jest w stanie mi pomóc.

Kończący się rok był dla mnie całkiem udany, a jednak czuję że tuż za rogiem czeka na mnie przepaść.

Coś gdzieś poszło nie tak. Nie polecam tego uczucia ( ͡° ʖ̯ ͡°
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Też macie problem z wyobrażeniem sobie ekspansji wszechświata/wielkiego wybuchu? O ile matematyka daje sobie z tym radę, tak mój mózg ma problem z imaginacją dotyczącą rośnięcia/rozszerzania, pojawiania się przestrzeni ( czyli ośrodka) w obszarze, który jest nicością ( o ile przyjmiemy, że nicość to faktycznie nicość, a nie jednak " coś "). Mówiąc prościej jak wyobrazić sobie puchnięcie ośrodka? Sama przestrzeń jest ośrodkiem, w którym mogą się dziać jakieś rzeczy, jednak jeśli
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LubieDlugoSpac: Też walczyłem kiedyś z tym problemem. W końcu doszedłem do wniosku, że takie rozważania nie mają sensu, bo już na samym wstępie stawiam błędne założenia (niektóre są tak wbite w nasz umysł, że nawet nie zdajemy sobie z nich sprawy):

1. Zastanawiasz się nad "samą, gołą" przestrzenią, czyli właściwie nad czym? Skąd pewność, że takie twór w ogóle istnieje. Sam zauważasz, że nawet pusta przestrzeń, nie jest pusta i mimo
  • Odpowiedz
@cinek366: @LubieDlugoSpac: Jeszcze jedna bardzo istotna rzecz, o której nie można zapomnieć. Myśląc o przestrzeni często widzimy przestrzeń pozbawioną jakiejkolwiek krzywizny, płaską. Płaska przestrzeń, jeśli nie nałożymy na nią jakiś granic już na samym wstępie jest nieskończona, dlatego tak bardzo nie podoba nam się jej rozszerzanie.
  • Odpowiedz