• 3
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Doiliście kiedyś krowę?

Ja nie doiłam i bardzo żałuję. Moja babcia miała kiedyś krowy, a teraz jest bardzo stara i nie dałaby rady się nimi zajmować, więc już nigdy nie będę miała okazji doić krowy.

#smuteczek #smutek #krowa
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PyraPrzeznaczenia: Tak, moi rodzice mają 30+ krów mlecznych. Sam im pomagam kiedy jestem w domu i często doję. A także futruje i wywalam gnoje.

Moja ciocia miała kiedyś jedną krowę i doiłem także ręcznie do wiaderka na łączce, polecam, w mleku w tym wiaderku pływały kawałki sierści, trawy i rój much. Ale wystarczy przesączyć przez pieluchę xD

Jak kiedyś nabierze cię ochota to mogę coś załatwić w ramach agroturystyki, lubię
  • Odpowiedz
  • 3
Ta wszechobecna ciemnota moich ludzkich pobratyncow. Ich prostackie myślenie, zero przemyśleń. Kilka prostych informacji, suche fakty, przyjmowane niczym chrzest przez noworodka, bez większego oporu. Przesmiewcze spojrzenia i tanie rady domoroslych psychologów. Jak bagatelizuja problemy innych które,choć z pozoru błahe, niczym drzazgi pod paznokciami bolą owych ludzi. Ich pyszne przechowalnia, kto ile jechał/wypił/pobił/zjadł/wymiotowal/wypalił. Rozumiem, potrzeba przynależności jest ważna, klucz to nie być czarną owcą. Ale kompletny brak refleksji nad życiem,chwila zawahania to tak
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wszyscy mamy mniejsze lub większe problemy, ale zazwyczaj jest gdzieś jakąś myśl, miejsce lub osoba, która jest ostatnim bastionem nadziei. Dzisiaj poczułem że zostaję z tym wszystkim sam. I że nikt nie jest w stanie mi pomóc.

Kończący się rok był dla mnie całkiem udany, a jednak czuję że tuż za rogiem czeka na mnie przepaść.

Coś gdzieś poszło nie tak. Nie polecam tego uczucia ( ͡° ʖ̯ ͡°
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Też macie problem z wyobrażeniem sobie ekspansji wszechświata/wielkiego wybuchu? O ile matematyka daje sobie z tym radę, tak mój mózg ma problem z imaginacją dotyczącą rośnięcia/rozszerzania, pojawiania się przestrzeni ( czyli ośrodka) w obszarze, który jest nicością ( o ile przyjmiemy, że nicość to faktycznie nicość, a nie jednak " coś "). Mówiąc prościej jak wyobrazić sobie puchnięcie ośrodka? Sama przestrzeń jest ośrodkiem, w którym mogą się dziać jakieś rzeczy, jednak jeśli
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LubieDlugoSpac: Też walczyłem kiedyś z tym problemem. W końcu doszedłem do wniosku, że takie rozważania nie mają sensu, bo już na samym wstępie stawiam błędne założenia (niektóre są tak wbite w nasz umysł, że nawet nie zdajemy sobie z nich sprawy):

1. Zastanawiasz się nad "samą, gołą" przestrzenią, czyli właściwie nad czym? Skąd pewność, że takie twór w ogóle istnieje. Sam zauważasz, że nawet pusta przestrzeń, nie jest pusta i mimo
  • Odpowiedz
@cinek366: @LubieDlugoSpac: Jeszcze jedna bardzo istotna rzecz, o której nie można zapomnieć. Myśląc o przestrzeni często widzimy przestrzeń pozbawioną jakiejkolwiek krzywizny, płaską. Płaska przestrzeń, jeśli nie nałożymy na nią jakiś granic już na samym wstępie jest nieskończona, dlatego tak bardzo nie podoba nam się jej rozszerzanie.
  • Odpowiedz
Mirasy my tu w Irlandii takie mamy życzenia świąteczne. Sami oceńcie który tag dobry.


#smutek

#heheszki

When
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirasy my tu w Irlandii takie mamy życzenia świąteczne. Sami oceńcie który tag dobry.

#smutek

#heheszki

When
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
Ech mirki... To będą pierwsze święta bez mojego dziadka, a jak się okazuje również bez babci - też choruje, gorzej się poczuła i właśnie karetka wiezie ją do szpitala. Pocieszcie coś bo zapowiadają się naprawdę smutne święta...

#zalesie #smutek
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Althea: znam to. Moj tata kilka dni przed swietami trafil do szpitala. Byla mala wigilia i choinka w szpitalu. Od tamtej pory swieta mnie nie ciesza.

Zadbaj zeby babcie odwiedzic, przemycic jej chociaz bombki i pierniczka. Zdrowia :*
  • Odpowiedz
Mój Maxiu już za tęczowym mostem :(

Tak mi ciężko, straciłam najlepszego przyjaciela przed samymi świętami. Nie byłam przy uśpieniu, nie dałam rady. Pożegnałam się z nim, zanim przyjechał lekarz, ale cały czas był przy nim mój tata. Bardzo się bałam momentu uśpienia, że będzie się bał, że będzie go coś bolało, ale nie było komplikacji. Jedyne co podtrzymuje mnie na duchu to fakt, że mój piesek już nie cierpi :( Proszę, utulcie
anonimowy_kot - Mój Maxiu już za tęczowym mostem :(

Tak mi ciężko, straciłam najleps...

źródło: comment_KEihl0eOUQxBvrWK5TgQLjOhXEvqFonY.jpg

Pobierz
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach