@Patryk: chciałem się karnąć tym skuterkiem, po czym zobaczyłem jak Seby sobie urządzają takim crossa w parku, n---------c po bezdrożach, hopkach i krawężnikach. Ochota na przejażdżkę mi jakby przeszła ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Nie chce mi się jechać na święta. Nie lubię świąt. To jest wszystko takie na siłę. Mieszkam sama i większość czasu spędzam samotnie, a tu nagle trzeba cały dzień spędzić z rodziną. Mam poczucie, że jestem okropna, ale to siedzenie i słuchanie głupot całkowicie wyczerpuje mnie energetycznie. Rodzice ciągle tylko pytają NA ILE DNI PRZYJADĘ, a mi się nie chce przyjeżdżać w ogóle. (,)

#smuteczek #
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kurde, Mirki, smutno mi. Mam już dość tej sytuacji. Od roku na pracy zdalnej, studia zrobione zdalnie (co dawało 7 dni w tygodniu na Teams), najbliższy rok też pewnie zdalnie. Zwykle miałam wąskie grono znajomych, jestem introwertyczką, więc kontakty w biurze/na uczelni zaspokajały moją potrzebę socjalizacji i samotny czas w domu był dla mnie zbawieniem, ale powoli dostaję już p-------a. Nie ma jak kogoś poznać, nie ma jak odpocząć (ostatni raz na
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przeglądałem sobie przed momentem książkę którą dostałem jako nagrodę na absolutorium i olśniło mnie, że tuż po jej otrzymaniu mogłem poprosić promotora i wykładowców o wpisanie mi w niej jakichś dedykacji. Zaprzepaściłem okazję na taką fajną pamiątkę. Z-----m k---a.

#studbaza #smuteczek #picrel
Trzesidzida - Przeglądałem sobie przed momentem książkę którą dostałem jako nagrodę n...

źródło: comment_1615193432mUAdFvTi6aZ7fXVAGJdNfP.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wszystko zaczęło się od rachunku za prąd, którego nie udało mi się opłacić lajkami. To właśnie wtedy doszło do mnie, że z tym całym blogowaniem jednak nie wypali i niestety już czas wziąć fakty na klatę i pójść do prawdziwej pracy #smuteczek. Oczywiście jako wyznawca mantry "Pracuj mądrze, a nie ciężko", długo zastanawiałem się, gdzie by się zahaczyć, żeby płacili za nic nie robienie. Przeanalizowałem wszystkie opcje i w końcu wymyśliłem -> Orlen.

Tak dobrze słyszycie -> Orlen. Wiem, wiem, na pierwszy rzut oka brzmi to jak najgłupszy plan ever, wszak pracownik stacji, poza tym, że robi to co pracownik Żabki, czyli jest kasjerem, baristą, kelnerem, hot dog masterem, ogarnia karty lojalnościowe i rozładowuje dostawy, jest jeszcze przedstawicielem handlowym choinek zapachowych. ALE. Ale od kiedy Orlen zaczął tańczyć z partią rządzącą, ludzie strzelili fochem i zapowiedzieli, że na Orlen to mogą wpaść co najwyżej zrobić siku. I właśnie w tym dostrzegłem swoją szansę -> nie ma klientów = można się obijać.

Akurat mieli wakat na stacji w Rymaniu, więc szybciorem złożyłem cefałkę i alleluja, udało się. Jeszcze pierwszego dnia zarządziłem, żeby wyłożyć kibel folią malarską i zdemontować deskę sedesową, na wypadek gdyby ci grożący, ze wpadną na siku, okazali się złośliwi i cyk największy problem rozwiązany, więc całą zmianę można scrollować peja i bingować seriale. I przez pierwszy tydzień faktycznie tak było. Ot raz na jakiś czas wpadał Kubica na hot doga. Standardowo na pit stopie psuła mu się fura, więc na odchodne musiałem spychać go na trasę, ale poza tym błoga cisza i spokój… aż tu nagle zdarzyła się ta felerna nocka z soboty na niedzielę.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 13
Powoli zaczynam wierzyć w to, że wszystko co najgorsze to moja wina. Ale przecież ja nie chcę robić nikomu nic złego! Tylko czemu nikt tego nie rozumie? Czemu zawsze wszystko odwraca się przeciwko mnie?
Chciałabym po prostu mieć trochę spokoju, ale nie wierzę już w to, że mogę to dostać. Chyba na to nie zasługuję. Na nic dobrego nie zasługuję, czas się z tym już pogodzić. Nic dobrego mnie już nie spotka.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#praca #pracbaza #takaprawda #smuteczek

Po 10 latach w biurze stwierdzam, że "koledzy i koleżanki" z pracy brutalnie weryfikują czy jesteś ciekawą czy też nudną osobą. Jak ktoś jest interesujący to sami do ciebie przyjdą. Jak ktoś jest nudny to dadzą ci do zrozumienia milczeniem że chcą ograniczenia kontaktu tylko do załatwienia sprawy i możesz spadać ( ͡° ʖ̯ ͡°) Przykre
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach