Wiecie co murki? Strasznie mnie boli to, że ludzie cierpią. Najchętniej bym pozbierała od wszystkich ich smutki i problemy i sama z tym walczyła.
Nie wiem czy to dlatego, że dorastam, dojrzewam, ale bardzo się zaczęłam przejmować innymi. Boli mnie to jak widzę, że komuś jest smutno. Że ktoś za kimś tęskni, że ktoś kocha kogoś, kogo nie powinien, że ktoś chce kochać, ale nie ma kogo.
Nie wiem dlaczego ludzie nie
  • 32
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@consummatumest: Mam podobnie, ale nie wiem dlaczego, najbardziej z uczuć innych ludzi boli mnie ich wstyd. Kiedy ktoś zapytany przez nietaktowną osobę czemu nie ma dziewczyny próbuje z tego zażartować a w głębi duszy sie zasmucił, albo gdy otyła osoba na siłowni rozgląda się ukradkiem i sprawdza czy nikt się z niej nie śmieje. Mam zawsze wtedy ochotę pocieszyć i powiedzieć, że każdy jest wartościowy i nie wszystko musi od
  • Odpowiedz
@marek_antoniusz: No ale dwa tygodnie? xD

Najszybszym rozwiązaniem byłoby wybranie półorka jako rasy bo wtedy masz maks. 19 więc problem z głowy. A jak nie to na początku jakoś to przebolejesz, lecisz do Wrót Baldura, zdobywasz rękawice siły ogra. Potem w podziemiach Candlekeep znajdujesz tom +1 do siły i już masz 19.

No chyba, że mówimy o dwójce.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Usłyszałam niedawno, że mam niska samoocenę, jakoś nigdy o sobie tak nie myślałam, bo zawsze byłam ambitna, a to, że nawet małe niepowodzenie przeżywałam jak stonka wykopki usprawiedliwiałam sobie tym, że taka już jestem. Przed chwilą z ciekawości wpisałam w google 'niska samoocena' i wiecie co? Opisali te moje rzekome cechy charakteru, jako przykłady zachowań takich ludzi. Nie wiem co o tym sądzić.
#psychologia #smuteczek
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Maglev: zastanawia mnie bardziej jaki procent środowiska akademickiego wnosi cokolwiek do poprawy naszego życia. Jak popatrzeć czym zajmują się Ci biedni "naukowcy" na naszych uczelniach to można się za głowę złapać - ogromne ilości "nowo stworzonej" wiedzy, która jest nie do wykorzystania kiedykolwiek, gdziekolwiek
Za to Ci pracujący komercyjnie mają się na ogół całkiem nieźle
A że nie trąbią o tym w mediach? No cóż... wykorzystanie nowego półprzewodnika lub wychodowanie
  • Odpowiedz
Mircy, schodzę dziś do metra, a przed schodami stoi taki smutny pan i rozdaje ulotki. Nikt od niego nie bierze, żal mi się go zrobiło, więc się uśmiechnęłam, wyciągam rękę, a on


#smuteczek #chcialamdobrze
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kowalska1991: specjalnie wziałem bo szef chciał mnie wysłać do stolycy w delegacje, ale powiedziałem że nie mogę bo potrzebuję wolnego na poniedziałek bo mam kilka spraw do załatwienia. W sumie nie oszukałem go za bardzo bo załatwię coś tam( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Sercio: gdzie jedziesz? Studia?
@PyraPrzeznaczenia: tam od razu szczęśliwy, w weekend po prostu mogę się opieprzać cały dzień w domu, a w tygodniu opieprzam się w robocie. W domu jednak lepszy komfort ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Turrsky: wolę iść w poniedziałek do roboty niż w weekend :D
  • Odpowiedz