#legnica Na początku wielka afera, że zabili chłopaka (20l.) Cała Polska o tym mówiła, wszyscy mówili że kilka osób go zaatakowało a teraz czytam

"Tuż przed północą opuścił lokal mając w organizmie około 2,5 promila alkoholu i udał się w kierunku Placu Słowiańskiego. Schodząc po śliskich schodach stracił równowagę, upadł na plecy, uderzył głową o stopnie, a następnie zsunął się w dół." Co o tym myślicie?

http://fakty.lca.pl/legnica,news,40073,Sledztwo_w_sprawie_smierci_20_latka_umorzone.html

#sledztwo #umorzenie #brakdowodow #policja #
Jak pisałem rano - moja myszka nie swieciła. Zgodnie z radami wykopowiczów uznalem, ze po prostu jeszcze spi i poszedlem załatwiac sowje sprawy. Jednak gdy zwrocilem po paru godzinach, malutka nadal nie dawala znaków funkcjonowania. Przeczuwajac najgorsze wziałem ją do weterynarza. On jednak od razu stwierdził zgon :(

Proszę wszystkich o zmówienie chociaz krótkiego "Zdrowaś Anno".

#pograzonywzalu #zaloba #myszka #smierc
Google Polska

09:59 -

Publiczny

Co powinno stać się z Twoimi zdjęciami, e-mailami i dokumentami, gdy przestaniesz używać swojego konta?

Nikt z nas nie lubi myśleć o śmierci, jednak zaplanowanie co stanie się z naszymi danymi gdy odejdziemy, jest ważne dla osób, które opuszczamy.

Dlatego uruchomiliśmy nową funkcję: Menedżer Nieaktywnych Kont, która pozwala zadecydować czy i kiedy Twoje konto ma być traktowane jako nieaktywne, co ma się stać z przechowywanymi na nim
Byłam własnie w łazience. W wannie siedział OGROMNY PAJĄK. OGROMNY. Polałam go domestosem z paniki no a pozatym myślałam, że go to zabije, ale nie zabiło(!). Więc spućiłam go do odpływu. Moje pytanie brzmi: jak wróci spowrotem do wanny to jakie jest ryzyko, że mnie zabije? plus, czemu go jasne cholery nie zabiło tylko odzył po około minucie spędzonej w domestosie?! #pytaniedoeksperta #pytaniezdupy #bojesie #pajaki #smierc
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

U mnie w rodzinie kilka osób już "czuło" obecność mojej prababci, że przyszła się pożegnać. Moim zdaniem odeszła na zasłużony odpoczynek, nie ma jej i już. Wiem, że myślenie typu "moi bliscy są obok mnie" niektórym pomaga, ale to jest lekka bzdura. Nawet jeśli istnieje życie pozagrobowe (please... be realistic) to nie miałbym ochoty #!$%@?ć po rodzince się żegnać lub im jakieś wskazówki dawać.

I mało tego dlaczego tego typu "doświadczenia" nigdy