Właśnie przeczytałem wywiad z prof. Jerzym Vetulanim o snach. Padło tam takie zdanie:

"Mogę tylko stwierdzić, że czasem dzieją się rzeczy niewytłumaczalne, np. stawanie zegarów w momencie śmierci kogoś bliskiego - sam byłem świadkiem takiego zdarzenia - czy, w takiej samej sytuacji, pękanie szklanek."

Kiedyś nie wierzyłem w takie rzeczy, ale sam doświadczyłem na własnej skórze czegoś takiego. Dwa lata temu zmarł mój dziadek : / W domu, otoczony bliskimi, bo było
@Mleko: Coś w tym jest, chyba w każdej rodzinie krążą podobne historie. Mnie bardziej od tych zegarków ciekawi co innego, czy umierający może znać czas swojej smierci, tj. np. dokładną godzinę. Pamiętam jak dziś, i osoby z rodziny które były przy moim dziadku gdy umieram potwierdziły by to, że dzień przed śmiercią, dziadek, będąc jeszcze przytomnym, pokazywał dłońmi, wiele razy tego dnia, 5, 2, 5. Umarł nast. dnia o 17:25.
#stan #zdrowie #rak #smierc #polska Rak zabija coraz więcej ludzi. Kogo najczęściej?

W ostatnich latach w naszym kraju nasila się gwałtowny atak chorób nowotworowych. Bez profilaktyki i współpracy pacjentów z lekarzami nie da się zatrzymać rosnącej tendencji czarnej listy zgonów.

Według danych GUS, osoby do 65. roku życia najczęściej umierają w Polsce na nowotwory, w tym głównie raka płuca i jelita grubego. Razem z rakiem piersi i żołądka umiera na te cztery
Pobierz stanislaw-cybruch - #stan #zdrowie #rak #smierc #polska Rak zabija coraz więcej ludzi...
źródło: comment_m3KhWjp7rZFaRkPeejLTQKHkXBEWYENT.jpg
Pewnie mnie zjecie, bo łolaboga o martywch się źle nie mówi, a, że mirek wykopek to już w ogóle, ale @KBR_ zupełnie nie popisał się inteligencją i w głupi sposób zabił siebie i być może dziewczynę.
Mniejsza z wpadaniem w poślizg - może jego, może nie jego wina,

ale jak można po wypadku nie zabezpieczyć samochodu (kamizelka, trójkąty, zjechać samochodem, jeżeli jeszcze się da na pas awaryjny czy tą zatoczkę awaryjną jak
@gosvami: och, wykop, wklejenie śmiesznego obrazka dodaje +20 do mocy argumentu, tak..

Niemniej szok to możesz mieć jak spadnie samolot, a nie jak walniesz w barierkę - po prostu wychodzi na to, że osoba prowadząca była słaba psychicznie, olewczo podchodziła do tematu prowadzenia pojazdów. Nikt nie wbił do łba, że po wypadku pierwsze DZIAŁAMY, popłakać i pobłąkać się po polach możemy później - no to są skutki. Prawo jazdy nie powinno