via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@pronter: w jednej gminie miales np. 2 szpitale, jeden z nich mega zadłużony, drugi w lepszej sytuacji, wiec łączą (zesplają) je ze soba by razem lepiej im szło. Czysto teoretycznie (σ ͜ʖσ)
  • Odpowiedz
Dobrą akcję miałem dziś u lekarza. Niby niewinna sprawa a mogłyby być niezłe jaja. Lekarka grubo ponad 70 lvl. Obsługa komputera na poziomie eugleny. Nadchodzi moment wypisania mi L4 elektronicznie, i zaczyna się cyrk:

Najpierw zminimalizowało jej się okno przeglądarki. Oczywiście panika "o i wszystko znikło, chyba nic z tego nie będzie..." ja lekko (jeszcze) rozbawiony obserwuję sytuację, ona losowo (LOSOWO!) jeździ kursorem po pulpicie. Jakiś dobry duch nad nią (i mną) czuwał
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Znowu jakies peany w kierunku NHS pod tagiem #uk ( @Maciek5000 ), wiec opisze sytuacje w ktorej sie samemu znalazlem. Jedno z wielu zlych doswiadczen jakie mialem w kontaktach z tutejsza sluzba zdrowia.

Rok temu wbilem sobie kawalek zelastwa do oka. Udalem sie na A&E, ponoc najlepsze A&E w calej Anglii, slawne Whitechapel obslugujace banksterow z Canary Wharf. Po paru godzinach czekania przyjela mnie pielegniarka i po rozmowie skierowala do
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@piwniczak: nie będę się rozpisywać ale w skrócie: byłam raz na pogotowiu, 6 lekarzy + nie wiem już ile pielęgniarek przychodziło do mnie pytało co mi jest i wykonywało te same "badania". Już myślałam,że to ja coś robię źle - proszę o tłumacza, a tłumacz "po co po mnie dzwonili skoro to samo Pani im powtarza od rana"¯\_(ツ)_/¯ nA pytania co mi podają w kroplówkach: "proszę pytać lekarza" -a kto
  • Odpowiedz
To prawda, że w większości przypadków w UK lekarz pierwszego kontaktu traktuje pacjentów jak intruza i na wszystko wciska paracetamol.

Jednak, gdy przychodzi co do czego to brytyjska służba zdrowia bije polską na głowę.

W sobotę wieczorem rozbolała mnie nerka (mam długą historię problemów z kamieniami). Od razu udałem się na SOR w pobliskim szpitalu. Po kilku godzinach tam wyszedłem z kodeiną, którą dostałem za darmo i skierowaniem na tomografię komputerową.

Dziś
  • 42
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Maciek5000: kolega uderzyl sie w zebro sprzatajac ogrod. 2 razy przyjezdzal ambulans i leczyli go paracetamolem. Przy 3 wizycie kiedy zrobil sie juz bialy i prawie zszedl jednak okazalo sie, ze pekla mu sledziona i wiezli go na sygnale prosto na stol operacyjny. Takze zalezy jak kto trafi...
  • Odpowiedz
@Maciek5000: Lekarz pierwszego kontaktu nie traktuje pacjentow jako intruza, po prostu odsiewa przypadki ktore na prawde da sie wyleczyc paracetamolem/przeczekac.

BTW: zdrowia !
  • Odpowiedz
@lazer: najlepsza byłaby dla niej neurologia. Nie wierze, że w szpitalu nie ma USG i lekarzy chorób wewn którzy mogliby skonsultować pacjenta z innego oddziału. Sztuczne biurokratyczne ograniczenie stawiające proces leczenia na głowie
  • Odpowiedz