Przez RODO i szczególną wrażliwość danych, klientowi zależy na tym, żeby klucze szyfrujące użytkowników były maksymalnie separowane od danych. Maksymalnie - czyli też na poziomie organizacyjnym. Chciałby, aby użytkownik najpierw musiał uderzyć do Zaufanej Strony Trzeciej, która jest innym przedsiębiorstwem. Tam dostawałby klucz, który mielibyśmy dostępny tylko na czas sesji. Zachodziłyby przy tym prawne implikacje w rodzaju powierzanie danych, umowy itp.
Kojarzycie takie rozwiązania/takie przedsiębiorstwa? Nasuwają się Key-Managmenty np AWS.





















Pomyślałem że jakbym miał dwie ręce w gipsie, i leżał nieprzytomny, a żona zapomniała hasła (zresztą i tak go nie zna) to mogłaby odblokować mi fona od dużego palucha w mojej stopie, bo ten wybrałem.
No i działa:) Idealnie, mimo że
Wiec w sumie to sobie możesz skanować lewe jajo, prawy łokieć i odbyt jak masz odpowiedni telefon :-P