Rozmowa z Agnieszką Gajewską, autorką biografii "Stanisław Lem. Wypędzony z Wysokiego Zamku"
(...)Kurt Vonnegut w swoim eseju o Lemie stawiał hipotezę, że w jego utworach nie są sportretowane kobiety i dzieci, bo Lem nie byłby w stanie pokazać jakiegokolwiek okrucieństwa w stosunku do nich. Z kolei Lem w swojej definicji science fiction uważał, że jest to proza realistyczna, która dotyczy przyszłości. A jego nie interesowała proza obyczajowa, tylko globalne problemy. Sarkał później
Lifelike - Rozmowa z Agnieszką Gajewską, autorką biografii "Stanisław Lem. Wypędzony ...

źródło: comment_1638116094owlKGJe0JqwPkaO76gbjZj.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chciałbym polecić Wam planszówkę o której trochę mało w sieci, a która moim zdaniem zasługuje na spore oklaski. Mowa o #deepmadness . Gra w klimacie Obcego (najbardziej charakterystyczny odpowiednik to Nememesis), trochę w niej Lovecrafta. Najbardziej przypomina mi pod względem graficznym grę Obcy Izolacja, a z filmu Ukryty Wymiar.

W prostym opisie mamy modularną plansze po której poruszamy się naszymi bohaterami. Każdy z nich ma inne zdolności i możliwość posługiwania
grzegorz-kuczkowski - Chciałbym polecić Wam planszówkę o której trochę mało w sieci, ...

źródło: comment_1637523120mUoFFrC3M7Bddyvp3blfJm.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tak jak pisałem - nie znam oryginału, ale serial fabularny mi się bardzo spodobał. Do paru rzeczy można by się przyczepić ale to do przełknięcia.

Jak dla mnie mocne 8/10 w kategorii sci-fi. Jak porównamy #std (poniżej 0/10) czy Picarda (blisko 0/10), drugiego sezonu #alteredcarbon, a nawet ostatnio nudnego #expanse, to jedna z lepszych telewizyjnych produkcji #sciencefiction w ostatnim roku.

I o dziwo, na
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Djelon
To radzę nadrobić zaległości i wziąść się za anime. Z automatu ocena z tych 8/10 spadnie przynajmniej o połowę.

Najgorsze w tym serialu jest to że odcinek trwa o połowę dłużej od oryginału, a i tak ci z którymi nasi bohaterowie się mierzą co przedstawieni na o-------l. Tak jakby twórcy serialu stwierdzili że chcesz dowiedzieć się więcej obejrzyj sobie anime, które dostępne na naszej platformie.

Serial nie mający nic wspólnego z anime
  • Odpowiedz
Bardzo dawno temu czytałem taką książkę SF, polskiego, rosyjskiego? autora i nie mogę sobie przypomnieć co to było.
Akcja dzieje się w jakiejś kosmicznej kolonii gdzie odnaleźliśmy pozostałości po obcej cywilizacji i najistotniejsze: rakiety kosmiczne zaprogramowane na lot w nieznane i powrót (lub nie?) Naukowcy nie są w stanie zrozumieć tej technologii ale są śmiałkowie którzy decydują się na misję w nieznane licząc się z tym że mogą nie wrócić, ci co
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Hawthorne: Zależy jakie SF czytujesz na co dzień. To ponad 40-letnia książka, więc nie każdemu przypadkie do gustu. Ja szczerze mówięc pamiętam już tylko ogólny zarys fabuły.
Ale oceny ma spoko i wciąż się o niej od czasu do czasu wspomina, więc na pewno zła nie jest.
  • Odpowiedz
Trudno mi się nie zgodzić, że obecne seriale SF są dziecinne w swych scenariuszach. Niekontrolowane emocje, naparzanki i brak silnego psychicznie bohatera. tutaj analiza pod tym kontem dawnych serii, a obecnego Star Trek.
Może i fajne kino mamy dziś z lepszymi efektami, ale niedorozwój emocjonalny w scenariuszach gardzi ideą oryginalnej serii, aż mózg się kurczy podczas oglądania. Polecam materiał, bo ładnie podszedł do konkretnych przykładów z różnych serii.
#startrek #
divinorum - Trudno mi się nie zgodzić, że obecne seriale SF są dziecinne w swych scen...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@divinorum: Takie porównania są zawsze mocno stronnicze. Bo z jednej strony mamy legendę z danej epoki, a z drugiej przeciętniaka, który nie przetrwa próby czasu.
Założenie, że w latach 80-tych, czy kiedy ten oryginalny ST był puszczany nie było rzeczy głupich i płytkich jest mocno naiwne. Po prostu nikt o nich już nie pamięta, więc nie są brane pod uwagę przy produkcji filmików z serii "kiedyś to było...".
  • Odpowiedz
@divinorum: dobrze, że ST TOS nie było dziecinne w swoich scenariuszach xD (jak np Spockowi usunęli móóóóózg, alemieli 24 godziny, żeby mu go wsadzić z powrotem).
Nie zesrajcie się, freethinkerzy xD
  • Odpowiedz
@DIO_: Ten filmik ze streszczeniem ma 40 minut, ale na YT jest też 2 godzinny audiobook zatytułowany jako pełna wersja. Aż sobie chyba przesłucham.
  • Odpowiedz