Mój wpis będzie poświęcony uratowanemu przez nas pieskowi, zapraszam
Szliśmy sobie jak zwykle z przystanku i cieszył się do nas słodki, jasnobrązowy piesek. Troszkę nie zwracaliśmy na niego uwagi, przeszliśmy na drugą stronę ulicy a on zaraz za nami, przez co prawie wpadł pod samochód. Był ubrudzony piaskiem, jakimś błotem, miał obroże i reagował na gwizdanie.





















Kupiłem trochę karmy i wyprowadziłem dwa pieski. Jeden ogromny, ciągle chciał się bawić i skakał, drugi bardziej zajęty był samym spacerem i wąchaniem kwiatków, ale oba bardzo fajne ʕ•ᴥ•ʔ
#psy #tauceticontent
źródło: comment_IpQA90Blvo7GkAcRDFGyhEsnCjcyKiEe.jpg
Pobierzźródło: comment_JIFc2yycLDroGDdf2OzJa2gRRcoDY4UC.jpg
PobierzMam bardzo dużo pracy, siedem dni w tygodniu. Do schroniska we Wrocławiu daleko nie mam, ale każdą wolną chwilę poświęcam swoim dzieciakom.
Drugi problem, większy, to fakt, że jestem pipa. Pipa totalna,