taka sytuacja podwórko na którym parkuje 5 samochodów miejsc ogółem 6... latem spoko każdy sobie staje zwykle na tych samych miejscach... Ja i sąsiad parkujący obok przywieźliśmy trochę kruszywa i ubijarkę co by się nam po deszczu nie robiło bagno - młodszy somsiad p------i yolo i rozjeżdża trawnik ale w sumie mam to gdzieś bo tylko trochę u-------ę buty przechodząc obok i zazwyczaj on tam w tym swoim bagienku stoi... teraz zima
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Niedawno się przeprowadziłem, bliżej pracy wynajmuję pokój. Wychodzę do pracbazy, czekam na windę, trochę zaspany bo 6:45 na zegarze. Przyjeżdża kabina jadąca z góry – w środku starsza pani, w futrze i futrzanej czapce (słowo klucz tej opowieści). Rozpoczyna się dialog choć miało się zacząć zwykłym:

Grzegiii – Dzień dobry

Sąsiadka – Dzień dobry (po chwili) A czapeczki to Pan nie ma? (miałem na sobie kurtkę zimową, szalik Gryffindoru, ale faktycznie czapki nie założyłem
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Moi sąsiedzi i ich jebniety kot to cudowne zwierzęta , właśnie się słodko bawią, biegają i nawzajem rzucają aport w trójkę
#sasiedzi na 102

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 9
Jestem prawie pewien, że sąsiadka właśnie wezwała na mnie bagiety.

Mieszkam sam w zabitej dechami dziurze niedaleko granicy Podlaskiego i Warmińsko-Mazurskiego. Mam jedną sąsiadkę. JEDNĄ. I tak się składa, że jest absolutnie p----------a. Powiedziałbym, że żyje sama, ale tak nie jest. Ma dosłownie hordę 20-30 dzikich kotów, które rezydują sobie na naszych posesjach.

Tak właściwie to nie przeszkadza mi to aż tak bardzo. Daję sobie radę z tymi obrzydliwymi kotami. Jedynym moim zarzutem jest
Deku - Jestem prawie pewien, że sąsiadka właśnie wezwała na mnie bagiety.

Mieszkam s...

źródło: comment_l8C6N4YwOrvaMMryOA12PjAzOvUdCDJP.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przypomniała mi się sytuacja jak kiedyś zapukał do moich drzwi mega rozpieszczony i irytujący wnuk równie irytujących sąsiadów (jakiś 6-7 lvl) i poprosił o zwrócenie piłki, która jest na moim balkonie (mieszkałam na pierwszym piętrze, a balkon jest dość zabudowany i wysoki). No i tak zaczęłam pytać tego dzieciaka jakim cudem jego piłka znalazła się u mnie to mi mówi, że sobie kopał o okienko piwniczne i tak jakoś wleciała. Coś mi
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki nie wiem co się stało ale właśnie wybudziłam się ze snu, obudzily mnie krzyki proszenia o pomoc płacz dzieci i darcie się. Zawiadomiłam jak najprędzej policję cała się trzęsę bo trzaski są tak silne i tak głośne... ()
Super #swieta #sasiedzi
  • 146
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@clown9: to może być poważniejsza sprawa. Bo to jest patologia. Niby osiedle bogate i ułożone, a jednak o najwyższum piętrze wszyscy wiedzą.
Latem ich syn 10 lat dusił swoją siostrę 12 letnią...

Boje się że coś się stało bo kobieta krzyczała to twoja wina, a on że nic nie zrobił. Płakalo jedno dziecko...
  • Odpowiedz
Ma ktoś może nazwę lub link do sklepu do tego urządzenia z chin na uciążliwych sąsiadów mieszkających piętro wyżej? To był taki kijek z jakimś urządzeniem emitującym jakieś fale czy coś, co przypinało się do sufitu. Jakiś rok temu widziałem popularny wpis o nim na wykopie.
#pytanie #kiciochpyta #sasiedzi #mieszkanie #problem #pytaniedoeksperta
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wełna mineralna taka zachwalana prz z wszystkich, miała skutecznie wygluszyc hałasy od sąsiadów z góry i nic nie pomogła!!! Ba, nawet wsadziłem tam DWIE warstwy zamiast jednej. Dwie warstwy po 8 cm i na to wszystko regipsowe. Wszystko na darmo, a kasa wyrzucona w błoto. Co poszło nie tak???
#sasiedzi #halasy #dudnienie #izolacja #mieszkanie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ivbefre: w mieszkaniu niebieskiego to samo, nie da się żyć ( ͡° ʖ̯ ͡°) chodzenie, proszenie - niby mają dobre chęci ale nic to nie daje. Dalej hałasy jakby nad głową przebiegało stado słoni.

  • Odpowiedz
upominanie sąsiada i sąsiedzka życzliwość, której na tym świecie to już chyba nie ma


@jakis_login: co ma życzliwość do remontu który trzeba zrobić? Będzie kul tydzień i skończy - lepiej żeby n---------ł pół roku po dwie godziny dziennie?
  • Odpowiedz
Mireczki jest taka sprawa:
Sąsiadce po wentylacji niesie się hałas. narzeka że wstaje razem z dziećmi a w czasie jak dzieci wracają z przedszkola stara się w domu nie przebywać, nawet słyszy nasze głośniejsze rozmowy( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zrobiłem test dźwięku i rzeczywiście słychać "skoki" i "bieganie" dzieciaków ale nawet z telefonem z muzyką przy kratce nie słychać dźwięków(check na zasadzie ja stoję u sąsiadki z telefonem rozmawiam z kimś u mnie
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

płacz dzieci, zabawki


@Peeleejin: Możesz wierzyć lub nie, ale to się nosi. Mam pod sobą młode małżeństwo: ich praktycznie nie słychać, ani rozmów, ani tv, ani muzyki, ale ich dzieciak lat około 2-3 jest tak głośny, że masakra; płacz, darcie się, głośne bieganie, jakby popierniczało w drewniakach. Potrafi to być uciążliwe.
  • Odpowiedz
Mirki i Mirabelki mieszkające w blokach. Jak to jest mieszkać pod kimś? Pytam, bo całe życie na czwartym czyli ostatni piętrze, z góry tylko wkurczające mewy, a powoli szukam własnego kąta. Jak to jest, gdy ktoś nad nami mieszka? Słychać każdy krok tych na górze? Może to być męczące? Jedno co wiem na pewno, to unikać młodych małżeństw z małym dzieciakiem, bo te cholerstwa strasznie tupią.

#mieszkanie #sasiedzi
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jedno co wiem na pewno, to unikać młodych małżeństw z małym dzieciakiem, bo te cholerstwa strasznie tupią.


@niepoprawny_pesymista: Ja mieszkam pod takimi. @Cukierenka: też mieszkam w takim bloku () niekiedy po prostu nie mogę wytrzymać. Drzwi, jak garnek spadnie, chodzenie, gówniaki biegające od jednego końca mieszkania na drugi, darcie, wycie, ryczenie. No masakra szukam mojego kąta do życia już dłuższy czas.

"chyba k---a w
  • Odpowiedz
@caribbean, @niepoprawny_pesymista: Ogólnie to jest jeszcze coś.
Z mieszkaniem obok sąsiadujemy kiblami. I za każdym j-----m razem, jak wieczorem korzystam z łazienki, słyszę, jak ktoś, kto u sąsiada się kąpie, puszcza takie soczyste i głośne pierdy, że czasami wydaje mi się, że sam się zesrałem. To jest k---a niepoważne po prostu.
  • Odpowiedz