655 488 + 64 = 655 552

Uff, jeszcze jeden wypad. Chyba miałem sporo szczęścia z deszczem, bo jak wyjeżdżałem, to było sucho, a po powrocie miasto wyglądało na dość zlane - a ja zaliczyłem ledwie kilka kropel w 1/3 trasy. W tym roku ogólnie niebiosa były dość łaskawe, bo chyba nie miałem okazji zmoknąć. No ale nie kraczmy, jeszcze kilka dni zostało :)

#rowerowyrownik #rower #gravel
DwaNiedzwiedzie - 655 488 + 64 = 655 552

Uff, jeszcze jeden wypad. Chyba miałem spor...

źródło: mapka

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

653 661 + 61 = 653 722

Oj, tak biednie w grudniu jeszcze nie było. Winę oficjalnie zwalę oczywiście na pogodę, bo szaro i brzydko, ale tak z ręką na dętce to motywacja leży i kwiczy. A jak sobie pomyślę, że na dokładkę większość wypadów kończyłaby się po ciemku, to już w ogóle odsuwam od siebie pomysł sięgnięcia po klucz do piwnicy. Dwa lata temu normą było wracanie koło północy i zupełnie
DwaNiedzwiedzie - 653 661 + 61 = 653 722

Oj, tak biednie w grudniu jeszcze nie było....

źródło: mapka

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

626 947 + 82 + 52 + 102 = 627 183

Ostatni kwartał jest najgorszy... Po letniej euforii przychodzi jesienna zwała, po lekcjach ciemno, więc się tyłka nie chce ruszyć, a na dokładkę ubiera się dłużej, niż się jeździ... Do rzyci z takim jeżem (bez urazy, @Jerzu :)

#rowerowyrownik #rower #gravel #rowerowywroclaw #ruszwroclaw #100km

Skrypt | Statystyki
DwaNiedzwiedzie - 626 947 + 82 + 52 + 102 = 627 183

Ostatni kwartał jest najgorszy.....

źródło: mapka

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cześć, czy wiecie jak wygląda sytuacja z wchodzeniem na wały nad Widawą? Szczególnie interesują mnie fragmenty od Wilczyc, przez Sołtysowice, Polanowice, aż do Szymanowa. Czytam, że zakaz poruszania się po wałach teoretycznie nadal obowiązuje, ale tylko jeśli są ustawione tabliczki/informacje?
#rowerowywroclaw #ruszwroclaw
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xmrG: 2 tygodnie temu na niektórych (nielicznych) wjazdach na wały były taśmy i/lub plastikowe zapory, ale ludzi na nich trochę było (zarówno rowerzystów, jak i biegaczy i spacerowiczów) i nie widziałem aby ktoś ścigał/łapał. Same wały też były w dobrym stanie - nie widziałem żadnych zmian w stosunku do stanu przed powodzią (poza workami piasku w kilku miejscach)
  • Odpowiedz
611 228 + 89 = 611 317

Po tygodniowym zachmurzeniu zrobiło się ładnie, to trzeba pocisnąć. Tylko szybko okazało się, że pierwsza połowa wypadła pod wiatr, a noga coś wyjątkowo nie podawała. Druga zresztą też. W dodatku już po niecałych 30 km musiałem zaliczyć drobną przerwę, bo coś zaczęło dziwnie w krzyżu łupać. Stwierdziłem, że trochę szkoda dnia, zaraz będzie nawrót i wiaterek pomoże, dam radę. I dać dałem, tyle że rano
DwaNiedzwiedzie - 611 228 + 89 = 611 317

Po tygodniowym zachmurzeniu zrobiło się ład...

źródło: mapka

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

aleś znowu pajęczynę narysował :o


@Loob77: Parafrazując klasyka: październik, zaraz jesień zleci, Nowy Rok i znowu czysto będzie :)

Albo inaczej - ile kwadratów masz?


Tylko ten jeden, który widać powyżej :) Jakoś nie kręci mnie wizja pchania się w każde możliwe miejsce bez względu na dostępność, a wewnętrzny Monk nie dałby mi spokoju, gdybym coś przeoczył. Wybrałem zatem zbieranie dróg (zanim to będzie modne) :)
  • Odpowiedz
580 376 + 51 + 39 + 60 = 580 526

Tym razem wbrew regułom, bo bardzo powtarzalnie, ale chciałem zobaczyć, jak wygląda sytuacja powodziowa pod Wrocławiem. Pierwszy przejazd wschodnią obwodnicą zrobiłem w poniedziałek, trzy dni przed falą kulminacyjną. Sama Odra wyglądała wtedy zupełnie normalnie, jedyną anomalią była drobna rzeczka, która pojawiła się w okolicy Siechnic w miejscu, w którym wcześniej wodę widywałem jedynie po zimowych roztopach. Kolejną rundkę zrobiłem w piątek,
DwaNiedzwiedzie - 580 376 + 51 + 39 + 60 = 580 526

Tym razem wbrew regułom, bo bardz...

źródło: mapka

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

578 620 + 46 + 42 + 14 + 35 + 24 = 578 781

Elo, kilometry z tygodnia plus dzisiaj szybkie czterdzieści pięć - Łozina i z powrotem przez Długołękę, WOW, Kiełczów, Wilczyce i wałami wzdłuż Widawy - przepiękna jest to trasa plus dość szybki wyjazd i powrót do miasta (start Nadodrze)

Pic rel Rondo po serwisie, nowy łańcuch, kaseta, siodło, owijka i opony, gotowy na zimę

#
kyloe - 578 620 + 46 + 42 + 14 + 35 + 24 = 578 781

Elo, kilometry z tygodnia plus dz...

źródło: IMG_7772

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

515 660 + 73 + 86 + 18 + 35 + 85 + 107 = 516 064

Dziś bez obrazka, moje ulubione gpx.studio przeszło do rogalowej wersji 2.0 i chyba czas poszukać czegoś nowego :(
Dłuższe trasy to w sumie takie tradycyjne to-tu-to-tam, które w zasadzie niczego szczególnego nie wniosły do mojego siodełkowego rzyciorysu poza małym spostrzeżeniem: pocovidowy boom na rowery już chyba minął, sądząc po cenach rowerów i leśno-polnych przecinkach. Te pierwsze coraz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DwaNiedzwiedzie: Największą wadą gpx.studio był brak widoku satelitarnego. Poza tym ideał. Lekki, szybki i prosty interfejs. Pełna funkcjonalność bez konieczności logowania. To było pewne, że prędzej czy później ktoś dołoży swoje trzy grosze i spieprzy temat, a ta nowa wersja nawet mi się nie wczytuje. Ja póki co przerzuciłem się na brouter.
  • Odpowiedz
@kubson93: Ciśnięcie może przynieść jedynie odwrotny skutek, tu trzeba dyplomatycznie łapówkować i cichcem trzymć kciuki, że coś w końcu zaskoczy :)

@Berud: Jakoś tak mam dziwną, wrodzoną niechęć do tego, co wszyscy mają i kochają, a jak trzeba się logować, to już w ogóle :) Ale chyba nadejszła wiekopomna chwila...

@the_red: Widoku satelitarnego nigdy nie używałem i w sumie nawet paznokcie bym sobie dał obgryźć, że
  • Odpowiedz
472 139 + 134 = 472 273

Miało padać cały dzień, alerty RGB przychodziły jeden za drugim, a tymczasem pogoda dopisała koncertowo - choć w sumie i tak wróciłem cały mokry :) Odpuściłem sobie crème de la crème tych okolicy, czyli leśne szuterki, bo po nocnych deszczach mogłoby być tam średnio przyjemnie, ale asfalty mają również bardzo przyjemne. Tempo swobodne, po drodze przystanąłem sobie tu i ówdzie na odludziu, żeby ochłodzić się
DwaNiedzwiedzie - 472 139 + 134 = 472 273

Miało padać cały dzień, alerty RGB przycho...

źródło: mapka

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Draakul: Oprócz powyższych odcinków dwa lata temu jechałem (z grubsza) nią z Gdańska na Hel i z powrotem, u siebie zjeździłem ze 150 km EV9 i w zasadzie spostrzeżenia wszędzie mam takie same - to bardziej szlak pociągnięty trasą zdatną dla rowerów, niż infrastruktura przygotowana specjalnie pod pedalarzy. Owszem, momentami zdarzają się świetne odcinki (jak np. betonowe płyty z Ustki bodajże do Poddąbia), coraz więcej jest też na nich DDR
  • Odpowiedz
Nadmorskie klimaty bardzo przypadły mi do gustu, jest tam po prostu ślicznie - choć cały czas brakowało mi jakiegoś lokalnego akcentu.


@DwaNiedzwiedzie: Trzeba było pojechać z Ustki na wschód ale przy samym klifie, tam jest jakiś szlak pieszy czy coś w tym stylu, dokładnie nie pamiętam, ale to na mtb, crossa, chociaż gravel też dałby radę. Albo wybrać wietrzny dzień ;)

Jakbyś chciał bardziej pagórkowate tereny, to zapraszam na południe
  • Odpowiedz