401770,01 - 7,61 - 11,25 - 6,99 - 10,16 - 16,25 = 401717,75

Taki trochę luźniejszy tydzień.
Z jednej strony zimno, wiatr i śliskie chodniki, ale z drugiej - niezła jakość powietrza i maska od 2 tygodni leży w szafie. Więc zimo trwaj! ;)

#sztafeta #ruszkrakow
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

401 784,32 - 14,31 = 401 770,01

Leniwa niedziela. Sokojnie obudziłem się jakoś po szóstej, spokojnie ogarnąłem poranną toaletę, nakarmiłem sierściuchy, sprawdziłem warunki i wskoczyłem w ciuchy biegowe. Na zewnątrz warunki całkiem przyjemne – dość mocny wiatr, -1°C. Póki co, od początku roku a nieraz nie było potrzeby założenie maski – oby tak było jak najdłużej! Od popołudnia nie dopadały już nowy śnieg i dzięki temu zaraz pieluchy było po prostu
enron - 401 784,32 - 14,31 = 401 770,01

Leniwa niedziela. Sokojnie obudziłem się jak...

źródło: comment_pqKUnkug2Edn3DmGFIc0ZyltggGdJEyY.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Ja od października 2017 śmigam z fenkiem 3, zastanawiałem się mocno nad 5, ale wtedy kosztował 2500 zł, więc wybór padł na starszą wersję. Nie żałuję ani złotówki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
  • 1
@YaYco: tak woziłem się między trójką i piątką, ale na korzyść tej drugiej zadziałał czas pracy na baterii (obecny tydzień w porywach jest w sam raz, mniej by mnie już wkurzało ( ͡º ͜ʖ͡º) Trochę połakomiłem się też na quickfit - może do garnituru sobie sprawię skórzany pasek... No i jednak fenix 5 (bez X) jest minimalnie zgrabniejszy od trójki. Z Galileo póki co nie
  • Odpowiedz
402032,55 - 9,12 = 402023,43

Pechowy dzień. Zaspałem jak diabli i obudziłem się o 5:00... Zegarek martwy, mimo że go naładowałem do pełna dzień wcześniej - często coś takiego się zdarza w #garmin ? Tak więc nie dość że późno wstałem, to jeszcze musiałem poczekać aż się busola choć trochę podładuje...
Wybiegłem dopiero o 5:30 ()

Pogoda - niemal ideał. Trochę mniej sucho niż wczoraj (wszystko już ostro posolone
enron - 402032,55 - 9,12 = 402023,43

Pechowy dzień. Zaspałem jak diabli i obudziłem ...

źródło: comment_bz116xDVKTGFdPBzJk0LUWyza5Nbr82r.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

402053,76 - 7,21 = 402046,55

Nigdy nie biegajcie po owsiance XDDD

Statystyki:

Dystans:
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@baang: Dzięki temu poznajesz swój organizm, to dosyć cenna lekcja ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ja nigdy nie wychodzę szybciej niż 2 godziny po jedzeniu, a zazwyczaj staram się nie jeść 3 godziny przed bieganiem, bo mój żołądek przetrzymuje jedzenie trochę dłużej niż powinien. Inaczej zawsze łapie mnie czkawka i treści żołądkowe podchodzą mi do gardła ( ͡° ͜ʖ ͡°) O ogólnym dyskomforcie
  • Odpowiedz
402251,08 - 14,26 = 402236,82

Pobudka dość wcześnie, ale jakoś się ślamazarzyłem i wystartowałem punkt 5 rano.

O ile wczorajszy bieg to była droga przez mękę, o tyle dzisiaj czysta przyjemność. Nareszcie uczciwe -3°C, a caluteńka wczorajsza ciapaja po prostu wyparowała, zaś wiatr się wzmógł i rozwiał smog do reszty. Co prawda wiązało się to z ciężkim przypadkiem wmordewindu, ale było warto ( ͡°
enron - 402251,08 - 14,26 = 402236,82

Pobudka dość wcześnie, ale jakoś się ślamazarz...

źródło: comment_h1VY386Tp6LFBeNQh1W81TdbJOwYJtaK.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bulva: też mi się spodobały ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Protip: chyba nie trzeba kupować garmina - możesz założyć konto na garminconnect, a potem synchronizować je za pomocą tapiriika.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

402609,57 - 12,00 = 402597,57

No cieuszko dziś było wstać, w sumie bardizej z powodu pogody, trochę z powodu skatowania się wczoraj przysiadami bułgarskimi. Dobrze, że lokalna grupa biegowa robiła jakieś noworoczne rozbieganie w południe - zrobili na koniec jakieś rytmy; to jednak plus bo samemu ciężko mi się zmusić do tempa 3:30 albo lepiej - a tu nie wypadało biec wolniej, niż dziewczyna (która nb łamie 1:20 na połówce).

#bieganie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

402911,37 - 15,39 = 402895,98

Wygląda na to, że czas zakończyć rok biegowy… Jutro pogoda raczej pod psem i chyba zachowam już siły na nowy rok, poza tym po co drażnic żonę w Sylwestra? ( ͡º ͜ʖ͡º)

Miałem biegać wczoraj, ale jak wyściubiłem nos z garażu to delikatny kapuśniaczek zamienił się w regularną ulewę i uznałem że aż tak mi nie zależy, bo prognozy na
enron - 402911,37 - 15,39 = 402895,98

Wygląda na to, że czas zakończyć rok biegowy… ...

źródło: comment_j2qGw396zCFn2zK3hlfen6lLRhXX0v2Y.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Masz mój nieustający szacunek ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ja miałem 3 miesiące przerwy od biegania, ale właśnie wczoraj wróciłem do zabawy. Rok zamykam z ~1250 km na koncie, więc z roku na rok notuję jakiśtam postęp. W 2019 jak co roku - plany z większą systematycznością, większym kilometrażem i poprawieniem wyniku w maratonie. Piona!
  • Odpowiedz
403128,80 - 17,00 = 403111,80

No to 2018 zamknięty. Pogłoski o mojej śmierci (bo jeden pacan ortopeda mnie skreślał z biegania) przesadzone, bo wpadło w tym roku 700 km, a nie biegałem ponad pół roku, do tego 5000 na rowerze - w sumie 350h treningów, raptem 10% mniej niż w rekordowym 2015.

Zamknięte wybieganiem na zmęczeniu i niewyspaniu - 3 dzień z rzędu, po 2 mocniejszych treningach wstanie przed 7 wymagało obudzenia się
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Oplyy: Nie no, trafiłem też na sensownych - ale to faktycznie trzeba szukać wśród pracujących ze sportowcami. U mnie dopiero rezonans dał sensowną diagnozę, generalnie wykluczając to co mówili szpece.

Znacznie lepiej sprawa wygląda z fizjoterapeutami - tu prędzej są sensowni ludzie.
  • Odpowiedz
403202,24 - 16,08 - 16,55 - 9,21 - 14,47 - 17,13 = 403128,80

Tydzień - rozczarowanie. Miał być urlop, Tatry i zdobywanie ośnieżonych szczytów, a wyszło siedzenie w domu i patrzenie z narastającą frustracją na niesprzyjające prognozy i komunikaty lawinowe.

Więc sobie chociaż trochę pobiegałem...

#
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

403256,36 - 12,00 = 403244,36

No dziś konkretniejszy przedmuch - 2x4 km tempem 4:30. Miały być w sumie biegówki, ale pogoda tak do niczego, a na Zakopiance pewnie tłumy gąsiorów walących na Sylwestra z polsatem, jedynką czy innym szajsem.

Zaskoczony jestem że tak ładnie to weszło, wczoraj dałem sobie trochę do wiwatu na rowerze i było to jednak trochę czuć.

#
mucher - 403256,36 - 12,00 = 403244,36

No dziś konkretniejszy przedmuch - 2x4 km tem...

źródło: comment_lYJ9q802RXImwuDTa5Um5HFaHFQC3ALF.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

403404,74 - 8,00 = 403396,74

No, przyzwyczajam się do tego marszu pod górę powoli; tym razem 20'/ 15' na 15% i to uczucie, kiedy przechodzisz do biegu, żeby...odpocząć. Testowo poszedłem sobie na koniec 5 minut tempem 7/km pod górę - oj, wietrzenie płuc zapewnione.

#bieganie #biegajzwykopem

#sztafeta #ruszkrakow
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

403542,23 - 15,31 = 403526,92

Taka piękna pogoda rano, że grzechem byłoby zostać w łóżku. A i tempo całkiem ok

Statystyki:

Dystans:
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Taka piękna pogoda rano, że grzechem byłoby zostać w łóżku.


@baang: hmm, przed 8 biegłaś czy mamy różne strefy klimatyczne w Krakowie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
403573,08 - 14,02 = 403559,06

No i już po świętach… Spalanie czas kontynuować. No i w sumie świętować też można, bo pykło 3000 km w 2018 ()


Trochę mi się dzisiaj nie chciało, zwłaszcza jak budzik obudził mnie tradycyjnie o 4:21 – stwierdziłem że nie ma ze mną takie numery i nastawiłem na 5:11, żeby jeszcze coś lekko dokimać. Jak teraz patrzę na to co jest za
enron - 403573,08 - 14,02 = 403559,06

No i już po świętach… Spalanie czas kontynuowa...

źródło: comment_I8aLWaJpbMWU4tKae5OibLeUHpHCs9jD.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Lubię te twoje wpisy. Nie śledzę regularnie, ale raz na jakiś czas tu zaglądam i zawsze trafiam na nie. Nie wiem kim jesteś, od jak dawna biegasz, itp ale z taką lekkością (wręcz trywialnością) piszesz o rzeczach, które są dla mnie nieosiągalne... Po przeczytaniu jeszcze rzut oka na statystyki (żeby stwierdzić, że to jednak prawda, że on naprawdę to zrobił! Na przykład ostatni wpis: średnie tempo 5:02, maksymalne tętno
  • Odpowiedz
teraz jak polecę 10 to czuję niedosyt a takie minimum to 12, a pobiegnięcie parę dni z rzędu po 20+ km nie jest czymś niezwykłym


@enron: Ooo właśnie o tym mówiłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
403648,74 - 18,06 = 403630,68

Święta, święta... i nadal święta (ʘʘ)

Cóż, opuściłem Podhale i wróciłem do Krainy Deszczowców... Żeby nie to, że obżarty byłem straszliwie a prognozy zapowiadają jeszcze gorszą pogodę, to by mnie nikt wołami nie zaciągnął na ten syf
enron - 403648,74 - 18,06 = 403630,68

Święta, święta... i nadal święta (ʘ‿ʘ) 

Cóż, ...

źródło: comment_bOyVgpH1VKAh4e34t4oebgXxPa1Oap6a.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

403690,17 - 12,20 = 403677,97

Wczoraj wódeczka, dzisiaj najlepsza dycha w 2018. Mój organizm mnie zadziwia XD

Statystyki:

Dystans:
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

403778,41 - 12,00 = 403766,41

No rest for the wicked. Wylosowali mnie wczoraj na czerwcowe Cortina Trail w Dolomitach, trzeba zacząć robotę. 7 rano podjechał szofer i w las. A w lesie bogactwo śladów na śniegu - sarny, dziki, zajonce, wiewiórki, lisy i inne takie - a z butów tylko nasze.

Jak na tydzień bez biegania, bo coś plecy siadły,nawet znośnie, tempo 5:14, tętno 140 - po 3 dniach kręceniia na rowerze w garażu
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: ano nie ma. Zwłaszcza że święta u rodziny żony na szkieletczyznie, już tu niosą sterty żarcia.


@mucher: no ja właśnie z Podhala się ewakuuję, ale czuję że sporo jeszcze będzie trza pobiegać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz