399961,37 - 15,08 = 399946,29
W końcu ferie! Dzieci sprzedane do teściów, nie ma pośpiechu, można w końcu dłużej pospać. Wstałem o 5:10, sprawnie ogarnąłem siebie i koty i pół godziny później już stałem przed domem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Warunki bez szału – co prawda temperatura fajna (- 3°C), ale dość intensywnie padał śnieg co oznaczało pluchę, za to przynajmniej smog rozwiany w cholerę. Miałem lekkie obawy, czy nie będzie
W końcu ferie! Dzieci sprzedane do teściów, nie ma pośpiechu, można w końcu dłużej pospać. Wstałem o 5:10, sprawnie ogarnąłem siebie i koty i pół godziny później już stałem przed domem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Warunki bez szału – co prawda temperatura fajna (- 3°C), ale dość intensywnie padał śnieg co oznaczało pluchę, za to przynajmniej smog rozwiany w cholerę. Miałem lekkie obawy, czy nie będzie











Jest tylko jedna rzecz, której nienawidzę bardziej niż bieżnia, czyli bieganie w takich warunkach jak teraz - topniejący śnieg, mokry lód na ulicach. Zresztą planowane były jakieś interwały, więc to już w ogóle odpada. No ale udało się zrobić, 6x1 km tempem jakieś 4:10, choć ostatni interwał był dość ciężki już.
#bieganie #biegajzwykopem
#sztafeta #ruszkrakow