204 428,74

Dziś była ciężka noc i trochę zaspałem, zbudziwszy się równo o 5 rano. Bardzo się sprężyłem i w 15 minut udało się wybiec ()

Jak to już nieraz było, deficyt czasu podziałał na mnie motywująco i dałem radę przyspieszyć na tyle, że o 6:10 zatrzymałem się pod domem z zaliczoną dyszką w tempie 4:55 i zakupami z
enron - 204 428,74

Dziś była ciężka noc i trochę zaspałem, zbudziwszy się równo o 5 ...

źródło: comment_1653022781fMmK8RwXGNT03Ntw60yoiq.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: pewnie masz 148cm wzrostu, że tak wysoka kadencja ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@maciup88: według wypokowych standardów jestem karzełkiem (174) i to upośledzonym, bo nie umiem w fikołki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
204 564,62 - 13,10 = 204 551,52

W końcu udało mi się uczciwie pozbierać, dzięki czemu wystartowałem o 4:56. Znowu było dość rześko i znowu moje myśli krążył y wokół rękawiczek – no ale bez przesady, w drugiej połowie maja rękawiczek nie założę i już xD

Jako, że miałem trochę czasu to się przełączyłem w tryb dość luzackiego biegu - później trochę przyspieszyłem, ale i tak średnie tempo spokojne, 5:18 min/km. Mimo to udało
enron - 204 564,62 - 13,10 = 204 551,52

W końcu udało mi się uczciwie pozbierać, dzi...

źródło: comment_1652944873kaQ4F97ulUK2W3JR9BQAy8.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Rowerowy Równik Skrypt
  • 19
205 580,21 - 5,00 = 205 575,21

Z wczoraj.

Dzisiaj regeneracja. Jutro znowu 3x2km w czasie

Piekna
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

205 628,28 - 10,03 = 205 618,25

Lekko zaspany dzionek - ale pozbierałem się tak szybko jak umiałem i wyskoczyłem o 5:08. W sam raz, żeby zrobić spokojną dychę w tempie zahaczającym o przyzwoitość (5:07 min/km)

Pogoda cudna, ale było zaskakująco rześko - okolice 5°C, aż trochę żałowałem że nie mam rękawiczek... no ale nie było źle ( ͡°
enron - 205 628,28 - 10,03 = 205 618,25

Lekko zaspany dzionek - ale pozbierałem się ...

źródło: comment_1652849373eZIQRhBvpfb77VrpMvS4Fm.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Rowerowy Równik Skrypt
  • 20
204 768,57 - 7,00 = 204 761,57

Niestety przez weekend nie mialem jak biegac. Cały misterny plan poszedł w p---u. Teraz musze od nowa zacząć tydzień. Dzisiaj 45 jutro 30 minut.

Ale nogi podają elegancko ostatnio

#
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

205 047,54 - 20,40 = 205 027,14

Dziś w planach miałem jakieś spokojne 12-15 km. I tak by było, gdyby nie fakt że wczoraj do społu z dzieciakami zeżarłem całego arbuza - a to oznaczało, że dzisiaj po biegu nie będzie przyjemnego orzeźwienia (,)

Szybka kalkulacja... tak! Biedronka! Jedyna, która jest otwarta w każdą niedzielę... ta na Dworcu Głównym (
enron - 205 047,54 - 20,40 = 205 027,14

Dziś w planach miałem jakieś spokojne 12-15 ...

źródło: comment_1652595797QYgzr3nhiWNYnhW8FlCYBM.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

205 210,76 - 22,09 = 205 188,68

Dzisiaj nawet w miarę wstałem, mimo dość poszarpanej nocy i przed piątą byłem na nogach - ale taki jakiś rozmemłany i zdezorganizowany, że ruszyłem do boju dopiero kwadrans przed szóstą. W sumie najbardziej zamarudziłem, planując trasę do pobliskiej piekarni by wyszło koło 20 km xD

No ale nic - ruszyłem i nawet z początku się spiąłem, bo szybko zszedłem z tempem w okolice 4:50/km. Pogoda była fenomenalna
enron - 205 210,76 - 22,09 = 205 188,68

Dzisiaj nawet w miarę wstałem, mimo dość pos...

źródło: comment_16525208637WID95GFz1QeeN7bjmAzpK.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

205 453,95 - 13,41 = 205 440,54

Znowu trochę zarwałem nockę, ale tym razem zebrałem się na czas i wystartowałem o 4:55 ( ͡ ͜ʖ ͡) Wschód Słońca zaliczony - jeszcze trochę i już nie będzie tak łatwo... Bułeczki kupione.

Dziś wyszło tak przyzwoicie - średnia 5:00
enron - 205 453,95 - 13,41 = 205 440,54

Znowu trochę zarwałem nockę, ale tym razem z...

źródło: comment_1652330542Frj3Ndk6aFBAqsqZyeLFH7.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: to ja tak chodzę spać i o 7 jestem półprzytomny xd jakbym wstawał z tobą, to bym musiał robić drzemkę na 2h w ciągu dnia i by mnie pogonili z roboty. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
205 798,97 - 10,68 = 205 788,29

Kolejny dzień z ostrymi ramami czasowymi - punkt 6:00 musiałem się zjawić w piekarni, by do domu dotrzeć o 6:05 i pożegnać żonę wychodzącą do pracy. Miałem
nadzieję wystartować przed piątą, ale finalnie udało się dopiero o 5:03 ¯_(ツ)_/¯

Mimo presji czasowej jakoś się niespecjalnie postarałem, tempo tylko 5:11/km - choć fakt, pod koniec przyspieszyłem nieco. Ale biegło się bardzo fajnie - piękna pogoda (jak widać), cieplutkie
enron - 205 798,97 - 10,68 = 205 788,29

Kolejny dzień z ostrymi ramami czasowymi - p...

źródło: comment_1652164596OlGeeM50eTmfvm4SOqYFuS.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

205 872,48 - 9,01 = 205 863,47

Dziś nie było czasu na szaleństwa - najstarsze dziecko o 7 rano wyjazd ze szkołą, więc trzeba było punkt 6 wejść do piekarni i potem na turbodoładowaniu do domu.

Mimo braku czasu tempo spacerowe - coś za krótko spałem i w ogóle jakiś lewy byłem. Ale tak czy siak plan wykonany, dzieciak wyprawiony, można siadać do śniadania ( ͡° ͜ʖ ͡°)
enron - 205 872,48 - 9,01 = 205 863,47

Dziś nie było czasu na szaleństwa - najstarsz...

źródło: comment_16520739588VboPi20nKOPaitOWbo85M.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: to tym bardziej szacun,ze znajdujesz czas pobiegac ;) u mnie trzecie dopiero w drodze, to wtedy rozpocznę systematyczne bieganie :)


@janusz-lece: na początek nie pobiegasz, potem będziesz miał używanie bo żona w domu, a potem jak wróci do pracy to będzie etap trzeci czyli ostra jazda bez trzymanki żeby w ogóle była chwila na pobieganie xD
  • Odpowiedz
206 228,43 - 13,48 = 206 214,97

Dziś mega leniwie. Wstawać mi się nie chciało i wielkim wysiłkiem zwlokłem się na tyle, żeby wybiec o 5:59 ¯_(ツ)_/¯

Pogoda taka, że w sumie fajnie się biegło - pachniało nocnym deszczem i gdzieniegdzie były kałuże, ale generalnie było sucho. Do tego całkiem ciepło. Ten zapach mokrej ziemi był tak przyjemny, że zwolniłem do spokojnego tempa 5:21/km (miejscami było DUUŻO wolniej) i ten truchcik był bardziej
enron - 206 228,43 - 13,48 = 206 214,97

Dziś mega leniwie. Wstawać mi się nie chciał...

źródło: comment_1651902801omARRGLygHAVuzaiKgjMab.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach