214 465,04 - 7,02 - 9,12 = 214 448,90

Ciężkie czasy nastały, znowu trzeba się sprężać żeby do domu wrócić o 6 rano... Ale co tam narzekać - wystarczy wcześniej wstać ( ͡ ͜ʖ ͡)

No i dzisiaj udało się wystartować o 5:14 - muszę bardziej się postarać, żeby choć czasami dychę z rańca zrobić. I
enron - 214 465,04 - 7,02 - 9,12 = 214 448,90

Ciężkie czasy nastały, znowu trzeba si...

źródło: comment_1646286276wgXRcFDxNmwaGS9GtphZaR.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

214 809,69 - 15,03 = 214 794,66

No to luty zamknięty marnymi 113 km. Lepsze to niż nic, ale wolałbym trochę więcej biegć w kolejnych miesiącach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dziś udało się ładnie wystartować, o 5:23 to i mogłem ciutkę sobie pofolgować. Pogoda ładna, stopień poniżej zera, mimo słabego wiatru smog minimalny. Udało się zaliczyć 15 km, w dość spacerowym
enron - 214 809,69 - 15,03 = 214 794,66

No to luty zamknięty marnymi 113 km. Lepsze ...

źródło: comment_1646029686713fGXwWsnXV5phOBjgUg5.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@enron: to ile razy średnio w tygodniu biegasz i po ile ns wybieganie km?


@janusz-lece: normalnie to codziennie po 10+, ale od paru miesięcy z powodów logistycznych ciężko to utrzymać (choć np. w styczniu udało się 402 km zrobić). A w lutym covid, izolacja, parę innych komplikacji i ledwo 10 razy dałem radę pobiec.
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 29
215 151,51 - 48,23 = 215 103,28

Zimowy Ultramaraton Karkonoski. Warunki na górze hardkorowe dość - jeszcze wczoraj było w miarę twardo, w nocy sypnęło i miejscami zapadało się tak do pół łydki. Do tego trawers nad kotłem Małego Stawu na jedną nogę, nawet raczki nie pomagały tylko caly czas się człowiek zapadał.

Widoków też zero, choć jak podchodziłem na Śnieżkę momencik coś było widać. Temperatura fajna, taka nie za ciepła, na górze odczuwalna
mucher - 215 151,51 - 48,23 = 215 103,28

Zimowy Ultramaraton Karkonoski. Warunki na ...

źródło: comment_1645911190OKpbUdrpCAt4dlVRUvKArA.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lycha19897: No, czekałem chyba od 2017, żeby pobiec? W 2018 leczyłem się z kontuzji, 19-20 bez szczęścia w losowaniu, dzika karta w 2021 no i przeniesione na teraz. Warto było czekać.
  • Odpowiedz
215 264,33 - 7,03 - 12,03 - 6,59 - 7,22 - 21,30 - 6,04 - 10,01 - 7,10 - 21,20 = 215 165,81

Po najlepszym kilometrażowo styczniu (402 km) przyszedł czas na najgorszy luty w historii… Mamy końcówkę, a ja na liczniku zaledwie zbliżam się do setki.

Cóż, złapałem pieprzoną koronkę i byłem uziemiony – potem dziecko przywlekło jakieś dziadostwo ze szkoły, potem nie było czasu… Nic to, ważne że powoli wracam do regularnych
enron - 215 264,33 - 7,03 - 12,03 - 6,59 - 7,22 - 21,30 - 6,04 - 10,01 - 7,10 - 21,20...

źródło: comment_1645894769Avf1ICWxKw8B6zyRoD0lDQ.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

217 582,21 - 22.57 - 16,13 - 20,07 = 217 523,44

Lekko spóźnione zamknięcie stycznia - najintensywniejszego od kiedy biegam, pękło 400 km ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Piątkowe 22 km z hakiem, sobotnie luźne 16 km i na koniec masakra niedzielna, z wiatrem tak wściekniętym że chwilami ledwo się
enron - 217 582,21 - 22.57 - 16,13 - 20,07 = 217 523,44

Lekko spóźnione zamknięcie...

źródło: comment_164381872493e5U4ycuoOENj0Fu81cmG.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

218 450,22 - 11,28 = 218 438,94

Wczoraj ciut przyszalałem, a do tego spać poszedłem dość późno... no i się ten tego zaspało ¯\_(ツ)_/¯

Nic to, w sumie nie chciało mi się jakoś za długo biegać, było jeszcze trochę czasu było to śmignąłem na krótką trasę po okolicy - akurat taką przed śniadaniem dla rozruszania starych kości.

Temperatura
enron - 218 450,22 - 11,28 = 218 438,94

Wczoraj ciut przyszalałem, a do tego spać ...

źródło: comment_1643283775QQmGXaGgmaR1nAmICYDCIR.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

218 567,06 - 17,16 = 218 549,90

No - nareszcie poszło zgodnie z planem. Spokojnie wstałem, trochę zamarudziłem ale i tak wybiegłem przed 5:30.

Pogoda taka se - niestety 1 stopień powyżej zera, zamiast poniżej... ale nic to, przynajmniej nie lało tylko siąpił jakiś taki śnieg z deszczem. Wystarczyło ciut zmodyfikować trasę i ominąć wszelkie gruntowe odcinki. Nawet fajnie, bo ciut wydłużyło trasę ( ͡º ͜
enron - 218 567,06 - 17,16 = 218 549,90

No - nareszcie poszło zgodnie z planem. Spok...

źródło: comment_1643178564OXUkFvfSDmm0NkVtGoTHOI.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

218 849,40 - 11,08 - 6,58 = 218 831,74

Wczoraj i dziś.

Niedziela dość nietypowo - nie dość, że mocno skrócona do ledwie przyzwoitych 11 km, to zamiast z rana - późnym wieczorem (koło 21)… baaardzo rzadko mi się coś takiego zdarza. No ale zależało mi, sobota była słaba a w dodatku 300km w styczniu czekało na złamanie ( ͡º ͜
enron - 218 849,40 - 11,08 - 6,58 = 218 831,74

Wczoraj i dziś.

Niedziela dość n...

źródło: comment_16430126614DpKFK0puG1PP4jNc05Op4.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

219 253,53 - 16,66 = 219 237,37

Po jednodniowej przerwie z racji podróży -
powrót na nowohuckie trasy. Mimo późnego powrotu udało się wybiec o 5:40 i mogłem sobie ciutkę pofolgować ( ͡º ͜ʖ͡º)

Na zewnątrz czarna noc, przyjemne - 4°C, cudowny świeży i skrzypiący biały puch na drogach, lekki wiatr który zadziwiająco skutecznie przegnał smog, sobotnia cisza i spokój
enron - 219 253,53 - 16,66 = 219 237,37

Po jednodniowej przerwie z racji podróży - 
...

źródło: comment_16428348183WcIivwEel7EVY6oPwMURC.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

220 016,35 - 10,07 = 220 006,28

Dzień dobry #gdynia! Ależ ja kocham to miasto ( ͡ ͡ )

Ferie czas zacząć - a ferie się zaczyna dobrym wyspaniem, więc bardzo późno zacząłem, o 7:30. Ale że tutaj wschód Słońca jest o 7:59 to i tak się załapałem ( ͡
enron - 220 016,35 - 10,07 = 220 006,28

Dzień dobry #gdynia! Ależ ja kocham to miast...

źródło: comment_1642248897LN69n76luSrWY6g5P18KwH.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

220 108,86 - 8,17 = 220 101,68

No i stało się – w końcu zaspałem ( ͡º ͜ʖ͡º) i obudził mnie zegar wybijający kwadrans przed szóstą... Młody spał smacznie, takożi koty ¯_(ツ)_/¯

Normalnie byłyby już nici z biegania, ale tym razem żona akurat miała wolne i mogłem wyrobić choć tę marną ósemkę - lepsze to niż nic
enron - 220 108,86 - 8,17 = 220 101,68

No i stało się – w końcu zaspałem ( ͡º ͜ʖ͡º) ...

źródło: comment_1642102693Q27yHyhjkUlaVB5RaoCTkW.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

220 213,32 - 12,01 = 220 201,31

Kolejny poranny tuzin ( ͡º ͜ʖ͡º) Tym razem nie dziecko pomogło, a kota - która, stwierdziwszy że zbyt długo śpię, postanowiła zacząć zrzucać mi kolejne fanty z nakastlika xD Ogarnąłem się i o 4:48 wyruszyłem na podbój dzielni ( ͡ ͜ʖ ͡)

Niby miało się ocieplać, ale mróz wciąż trzyma, zeszło do -6°C. Wiatr ciut słabszy, ale nadal sobie dobrze
enron - 220 213,32 - 12,01 = 220 201,31

Kolejny poranny tuzin ( ͡º ͜ʖ͡º) Tym razem n...

źródło: comment_1641965586GDD0wzhSmAtHM8UI1Bp6ic.jpg

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

220 301,71 - 12,46 = 220 289,25

Uff, udało się coś dwucyfrowego zaliczyć z rana ( ͡º ͜ʖ͡º) Dzięki młodemu, który zażądał flachy wyjątkowo wcześnie, dałem radę się pozbierać i wyruszyć o 4:51.

Lubię te poranne biegi po okolicy - cisza, pusto, ciemno... Można sobie lecieć bez przejmowania się tłumami i samochodami. No i przed 6 człowiek już ma pobiegane
enron - 220 301,71 - 12,46 = 220 289,25

Uff, udało się coś dwucyfrowego zaliczyć z r...

źródło: comment_1641878742AHsJgEMFCAFXLy84eOCimj.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Czym mierzysz tętno? Wczorajszy bieg miałeś szybszy, a dużo lżejszy, sądząc po tętnie.


@maciup88: mierzę tym samym, z nadgarstka. Wczorajszy bieg to był jakiś kosmos niewyjaśniony ( ͡° ͜ʖ ͡°) bo już na początku mi wyświetlił że przygotowanie wydolnościowe (cholera wie jak on to liczy, niby na podstawie tętna, tempa itd) jest na poziomie +9 (nie pamiętam by kiedykolwiek tak wysokie pokazał) a
  • Odpowiedz
220 347,03 - 13,50 = 220 333,53

Tak jak pisałem - rano wyszło przykrótkawo i chciałem uzupełnić wieczorem.
Udało się. I to jak! ( ͡º ͜ʖ͡º)

Dzieciaki mają zajęcia koło Błoń - więc ich odwiozłem, przebrałem się szybko w krótkie ciuchy (przyjemne
enron - 220 347,03 - 13,50 = 220 333,53

Tak jak pisałem - rano wyszło przykrótkawo i...

źródło: comment_1641843043l1wW7OMuH8vrqhj87NVxBj.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

220 405,37 - 7,59 = 220 397,98

No i zaspałem - tak się nastawiałem na jakiś sensowniejszy dystans, a obudził mnie zegar wybijający 5 rano... A tu jeszcze dziecko nakarmić, ubrać się - i wybiegłem o wpół do szóstej ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Pogoda OK, niestety smog jak diabli i tym samym maska. Przynajmniej na termometrze -5 °C, więc dość przyjemnie - sucho, beak błota. Oby się utrzymywało!
Miałem ciut rezerwy, bo
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: arbuz był?


@pestis: zimą słabo - całych nie kupuję bo można trafić na niedojrzałą/przejrzałą paskudę, a przecięte w biedrze... też nie wyglądają zachęcająco... No i poza tym słabo z czasem na takie luksusy - trzeba się wykąpać, zrobić pierwsze i drugie śniadanie dla dzieci zanim najmłodsze się obudzi i rozwali resztę poranka xD
  • Odpowiedz
220 665,45 - 12,10 = 220 653,35

Kolejny dzień lenistwa. Zaspałem i nawet niespecjalnie tego żałowałem - plany były zupełnie inne i daleko ambitniejsze, tymczasem wyszedłem przed dom dopiero o 6:30 - i jakoś nie czujàc specjalnej weny, zrobiłem marną dwunastkę w leniwym tempie 5:33 min/km.
Słońce dopiero na koniec biegu postanowiło się ujawnić, temperatura taka ani ciepła ani zimna, -5°C... czyli krótkie ciuchy. No i smog - cuchnęło tak, że maska
enron - 220 665,45 - 12,10 = 220 653,35



Kolejny dzień lenistwa. Zaspałem i nawet n...

źródło: comment_16417203111gJUbgQsgTjigQKJfkwEwy.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

220 736,23 - 12,11 = 220 724,12
Dziś skromny tuzin - czasem pospać trzeba, wypadło na sobotę ( ͡º ͜ʖ͡º)
Pogoda miła - Słońce, bezchmurne niebo, -7°C .. tylko ten #smog lekko psuje sielankowy obraz. Ale nie narzekam, ten zimy i tak jest spoko w porównaniu do lat poprzednich ¯_(ツ)_/¯
Przy okazji pierwszy raz w masce i okularach. Uff, kompatybilne (ʘʘ)

Dzień lenia i
enron - 220 736,23 - 12,11 = 220 724,12
Dziś skromny tuzin - czasem pospać trzeba, wy...

źródło: comment_16416298703AdWVACrWfoeKX7aXbCiTp.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

220 840,92 - 15,17 - 11,16 - 10,05 - 12,20 - 11,56 - 4,67 - 24,16 - 11,67 = 220 740,28

No dobra, pierwszy tydzień nowego roku za nami, pierwsza stówka zaliczona ( ͡º ͜ʖ͡º)
Wyszło ciut lepiej niż się spodziewałem, ale tyle dni wolnych i wolnawych pozwoliło na lekkie rozpasanie się w biegach. Przeszkodą są niewątpliwie okulary - o świętach jakiś syf mi zaraził oko i do końca stycznia mogę
enron - 220 840,92 - 15,17 - 11,16 - 10,05 - 12,20 - 11,56 - 4,67 - 24,16 - 11,67 = 2...

źródło: comment_1641586329dSffCOnf6M1oKDGErSqdHL.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach