W Legnicy by była, w Warszawie nie jest.
Wyższy level życia niż jedynie fizjologia.
Na prowincji najważniejszym, często jedynym kryterium wiąznia się ludzi jest ekonomiczne przetrwanie. Co się często kończy fatalnie. Te, 50–latki bez prawa jazdy, na zadupiu w domku pod miastem z dwoma autobusami wciągu dnia, U boku sklepikarza czy podupadającego hurtownika. No obrzydliwe.
A
























Mam dwa bardzo ważne pytania
1. Jeżeli jestem jedynym właścicielem mieszkania od prawie 30 lat to czy po rozwodzie będę musiał dzielić się moim mieszkaniem z żoną?
2. Czy mogę przepisać mieszkanie na córkę, która jest za granicą bez jej obecności, a jeżeli nie to jakie dokumenty musi córka wysłać do Polski bądź faksem, by móc to zrobić.
pelnomocnictwo dla kogos kto bedzie dzialal w jej imieniu, potwierdzone najlatwiej przez polska placowke dyplomatyczna, albo przez lokalnego notariusza