Męczył mnie ten Wrocław, bo już dwa razy jechałem do niego i zawsze coś wypadło po drodze, że nie udało się dojechać: raz skończyło się na Kaliszu, drugi raz było bliżej bo na Oleśnicy.
Niestety nikt z Łodzi nie był chętny na dołączenie, więc po 6 wyruszam samotnie. Ruch praktycznie zerowy więc przejazd przez miasto idzie całkiem sprawnie. Niestety w Pabianicach zaczyna delikatnie kropić deszcz - na






















#wroclaw #rower #rowerowywroclaw - sorry jak nie powinienem wołać, ale mam nadzieję zrozumiecie determinację