W nawiązaniu do wyjazdu mojego kota w sprawach biznesowych dodaję zdjęcie kotków ;) Znalazłam je w pudełku na strychu rodziców. Niestety albumu z pocztówkami nie mogę odnaleźć ( ͡° ʖ̯ ͡°) Poszukam może następnym razem, bo kilka lat temu go widziałam. #rodzina #zonabijealewolnobiega

nicnieslyszalam - W nawiązaniu do wyjazdu mojego kota w sprawach biznesowych dodaję z...

źródło: comment_1597907536P0zl5HviAkT7zyu2IGdFcL.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie bójcie się mówić o swoich uczuciach w stosunku do bliskich, być dla nich lepszymi, bo może się zdarzyć tak, że nie zdążycie i będziecie żałować.
Moja mama jest jedną nogą na tamtym świecie. W pogoni za własnymi sprawami zapomniała o swoim zdrowiu. Mogłem się bardziej nią zainteresować, a ojciec zbliżyć do niej bo byli zwaśnieni od kilku lat.
Choć wiem, że mnie usłyszy, to już nie porozmawiamy, nie pośmiejemy się razem,
t.....m - Nie bójcie się mówić o swoich uczuciach w stosunku do bliskich, być dla nic...

źródło: comment_159765410451RabG6hF6QHHU3aGbleaN.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@masz_fajne_donice: Problemy? Jakie? Umówić się w urzędzie stanu cywilnego na konkretną datę, zwołać dwóch świadków i popisać papier xD?

Czy może lepiej jak jakiś cieć malinowy za każdym razem bujać się z jakimiś zgodami, deklaracjami o wspólnym zamieszkaniu itp xD?

Ps. Lepiej robić dzieci poza małżeństwem, łatwiej wtedy załatwić dziecku miejsce w przedszkolu dla "samotnej" matki xD.
  • Odpowiedz
@masz_fajne_donice: Czyli sugerujesz, że dzieci w jakiś magiczny sposób rozwiązują wszystkie problemy małżeńskie i są gwarantem stałości związku?

Nie pomyślałeś przypadkiem, tytanie intelektu, że to właśnie tylko i wyłącznie przez fakt skomplikowanej procedury w przypadku posiadania dzieci wielu nie decyduje się na rozwód mimo tego, że rodzina całkowicie się rozpada i tworzy wręcz patologiczną sytuację w domu?

Zresztą twoje argumenty przypominają mi stękanie jakiegoś Janusza z Podlasia co wie najlepiej
  • Odpowiedz
zostałem nazwany najgorszym w rodzinie bo dziś w święto nie chcę iść do kościoła. Najwięcej wojuje o kościółek moja mama której 2dni temu przywiozłem kilka kPLN


@smutny_login: wyciagnij wnioski,odbierz kasę
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Czy jestem w błędzie uważając że rodzina powinna sobie pomagać? Jeśli ktoś poprosi o pomoc to powinien ją otrzymać. Oczywiście do pewnych granic. Nie mówię tu o wykorzystywaniu czy wyręczaniu się rodziną.

Temat - opieka dziadków nad wnukami. Widziałam post na Facebooku gdzie dziewczyna pyta się czy to normalne że jej mama woli pojechać na działkę niż jej pomóc, bo dziewczyna jest sama w domu na końcówce ciąży (8/9miesiąc)
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 5
@AnonimoweMirkoWyznania Ja uważam podobnie do @magisterprawa95 jak dziadkowie chcą pomagać to spoko i fajnie, ale to nie jest ich obowiązek i nie muszą tego robić. ¯_(ツ)
I nie można
oczekiwać, że muszą_ pomóc i jak to tak. Oni już swoje wypuścili z gniazda i niekoniecznie muszą chcieć kolejny pełny etat pt. 'bawienie bombelka'.
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@AnonimoweMirkoWyznania: Moja mama wręcz podkreśla z uśmiechem, że nie chce żadnych wnuków niańczyć, bo ma swoje sprawy, więc jak chcę sobie robić bachorki to żebym zbierał na opiekunki od razu.

I ma rację. Jak ktoś chce się rozmnażać to niech nie myśli, że odbędzie się to cudzym kosztem, bo ktoś "jest do tego zmuszony" z racji koligacji rodzinnych.
  • Odpowiedz
Ojciec zaciągnął mnie do pracowania na dzialce, maluje deski od płotu i lekkiego laga mózgu miałem i deskę poswtawiłem na ziemi a potem trzeba przecież to pomalować nie? I ojciec do mnie trzeba myślec? za takie cos został byś w------y z roboty, ja ciagle myśle, mówię mu TWOJE MYŚLENIE KOŃCZY SIĘ W MOMENCIE ZROBIENIA WIELKIEJ LITERKI NA LAPTOPIE... jebnął wszystko i poszedł do domu xD #rodzice #rodzina #c---------------a
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Czy znacie jakiegoś rodzica, który żałuje posiadania potomstwa? A może ktoś z was jest takim rodzicem? Ponoć dzieci kocha się bezwarunkowo, ale czy zawsze? Może jednak są ludzie, którzy zdecydowali się na potomstwo (albo się im "przytrafiło), ale gdyby mogli cofnąć czas, to pokierowaliby swoim życiem inaczej?

#rodzicielstwo #rodzice #dzieci #rodzina

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Bronek: @AnonimoweMirkoWyznania: połowa tutaj się wychowała bez ojców. Jak myślisz? Pewnie że istnieją takie przypadki i są pewnie czestrze niż nam się wydaje, tylko nikt tego głośno nie mówi

Mnie to bardziej bawi, że wykopki zostali porzuceni przez ojców, ale pierwsi są do wyśmiewania samotnych matek - które, nawet jeśli nie są najmądrzejsze, radzą sobie jak mogą w sytuacji w której zostały postawione przez facetów - od razu pełno
  • Odpowiedz
@OrzechowyDzem: brak nawiązywania kontaktu z innymi dziećmi, nadwrażliwość na bodźce, brak rozpoznawania emocji, uwielbia liczby. Liczy do 10 w 4 językach, a po polsku mógłby do 1000. Nigdy tego nie zrobił, bo po 170 się znudził, ale potrafi czytać liczby do 1000. Jak czuje zagrożenie, to nie ucieka do rodziców, tylko w losowym kierunku. To tak na szybko to co pamiętam, było tego więcej. No i poszczególne elementy nie muszą
  • Odpowiedz
Czemu tak dopytujesz? Nie toleruje hałasu. Pralka, wiertarka, mikser, a nawet młodszą siostrą (10m) do tego stopnia, że nie jest w stanie przebywać z nią w jednym pokoju, bo się boi, że w każdej chwili może się rozpłakać. Złości się na wiatr, nawet mały, nie lubi dotykać zimnego. Jak go trzymam za rękę normalnie, to mówi, że za mocno.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: czyli macie wspólne kuzynostwo, ale nie jesteście w żaden sposób spokrewnieni. Prawnie to nie jest żaden problem (np. z małżeństwem), społecznie akceptowalne, dzieci powinny być z takiego związku normalne... Nie przejmuj się niczym, będzie po prostu mniej osób do proszenia na wesele, bo część się powtórzy z jednej i drugiej strony.
  • Odpowiedz