#anonimowemirkowyznania
Mircy, jakiś rok temu z hakiem pisałem tutaj o moich doświadczeniach z teściami, którzy mimo wyraźnej informacji, żeby nie przyjeżdżali z psem, psa oczywiście zabrali. Abstrahując od inby jaką z różowym wywołaliśmy z domu, mój post również wywołał srogą inbę, przy okazji nazywaliście mnie trollem, etc. No standard, trudno/świetnie.

Słowem przypomnienia: mieszkamy z różowym we Wrocławiu, Różowa pochodzi spod Lublina, na siostrę, która mimo ponad 30 lat na karku nadal
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Słuchajcie mireczki, byłem wczoraj na zakupach w holenderskim Tillburgu i po drodze z ciekawości zajrzałem na tamtejszy cmentarz. Czyściutki, żadnego chwasta, ani zaniedbanego grobu. Znicze naliczyłem 3, wieńców i bukietów z kwiatami dosłownie 0. Za to na grobach leżało pełno figurek ogrodowych, pluszowych maskotek, a na jednym grobie znalazła się nawet budka dla ptaków i domek dla pszczółek! Na dodatek zdjęcia na nagrobkach takie wesołe - ludzie roześmiani, pogodni, w rodzinnych uściskach.
K.....y - Słuchajcie mireczki, byłem wczoraj na zakupach w holenderskim Tillburgu i p...

źródło: comment_15981665747oda7DK6U8WzdV8decf5vE.jpg

Pobierz
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 41
@BillyGugu
xDDD co ? A gdzie ja pisałem, że na podstawie tylko tego? Np: popatrz jakiego Polacy mają fioła na punkcie powstania Warszawskiego, ale o zwycięskim i świetnie przeprowadzonym powstaniu Wielkopolskim to już statystyczny Kowalski pewnie nawet nie wie. Polacy uwielbiają upamietniać smutne wydarzenia, a wszystko co pozytywne schodzi zwykle na drugi plan. Wolą wspominać klęski i ofiary bardziej niż zwycięstwa i takie narodowe "płaku płaku" zamiast szukać tego co pozytywne.
  • Odpowiedz
@hardkorowymoksu Noo, jakbyśmy tak się lubili czepiać to może i z misji, chociaż nie wiadomo czy nie jest to ich ostatnia misja, wracają do domu już na stałe, więc wracają z wojska, także takie na 2 razy to twoje myślenie bym powiedział
  • Odpowiedz
Pamiętam jak byłem mały i oglądałem wrestling federacji WWF i WCW.
Rodzice śmieli się ze mnie, że daję się nabrać i, że to wszystko jest udawane. Teraz sam próbuje im wytłumaczyć, że programy typu "Gwiazdy Lombardu", "Odpicuj mi brykę", "Przetrwać na wyspie z Bearem Gryllsem", "Łowcy Okazji" i wiele innych to też jedna wielka ustawka i fake, ale i tak się w to gapią.

#zalesie #takaprawda #rodzina
kidi1 - Pamiętam jak byłem mały i oglądałem wrestling federacji WWF i WCW.
Rodzice ś...

źródło: comment_1598062442F3wXFU42I63AUl7piiKQH6.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: trochę zazdroszczę, ja od małego musiałam wszystko robić sama, jak skończyłam 12 czy 13 lat to trzeba było za matkę robić wszystko, czy to załatwiać podręczniki, czy papiery, a i tak wiecznie był jakiś problem i więcej zamieszania mi robiła jak się zaczęła angażować na stare lata niż gdyby mi dała spokój. Teraz strach pojechać do domu bo zaraz dają jakieś papiery i wnioski do wypełniania, wszystko załatwić i
  • Odpowiedz