Mój brat dzisiaj tak na mnie patrzy i patrzy, widać, że biedny myśli. Grymas bólu na twarzy. W końcu się odzywa.
"Ty masz dzisiaj urodziny, nie?"
Nie.
Znów cisza. Myśli dalej, widać jak pot spływa mu z czoła. Ostatnie dwie szare komórki siedzą przed pusta kartką i debatuja. Dobra pomogę mu zanim i one umrą z wysiłku.
Ja: Dzisiaj jest rocznica śmierci babci.

























Brat: ej Nint, ile żyją konie?
Ja: z 30 lat?
Brat: to jakbyś była koniem, to już byś powoli umierała.
#rodzenstwo #truestory #wtf