Wpuszczeni w choinki - [trochę rant, trochę ostrzeżenie przed Polakami w Danii]

Początek listopada to czas, gdy na dobre rozkręca się sezon choinkowy. Tak, właśnie teraz, gdzieś jacyś ludzie pakują gumiaki, konserwy i szykują się do wyjazdu do pracy sezonowej za granicą, której efekty będziemy obserwować w okolicy świąt Bożego Narodzenia. Rok temu miałem okazję zakosztować tej intrygującej przygody i zaobserwować jak to wygląda z wnętrza procesu. Z tego wyjazdu powstał krótki
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@odysjestem: Ciężko mi konkretnie odpowiedzieć, bo nie mam planów na tego bloga, po prostu potrzebowałem ten jeden materiał, gdzieś wrzucić, ale też odzew był na tyle pozytywny, że w jakiś sposób pisanie planuje podtrzymywać. Ergo: nie wiem. :/
  • Odpowiedz
Wczoraj wysmarowałem na #robpill wpis o robolach którzy na jakąkolwiek prace niefizyczną reagują jak diabeł na święconą wodę. No i nawet tutaj pojawiły się komentarze, że ci ludzie po prostu nie mają możliwości tam pracować ,,bo kto ich tam weźmie", a nie że nie chcą. Niesamowite że można żyć w takim imaginarium. Każdy robol, podkreślam KAŻDY może od ręki pracować niefizycznie.

Gdy miałem 19 lat pracowałem w firmie pożyczkowej gdzie brali
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Lot w kosmos? Nagroda nobla? Nie. Rzeczą którą najbardziej nie wyobraża sobie w swoim życiu typowy robol Mariusz czy inny Sławek, to podjąć inną prace niż fizyczną. Ci ludzie mają dosłownie jakiś gwóźdz wbity w mózg. Choćby im ktoś hipotetycznie zaoferował 8 h dziennie i 10 koła podstawy za niewymagającą specjalnych kompetencji pracę w jakimś korpo, to taki nadwiślański prehumanoid będzie wolał z---------ć w żarze i pyle nadgodziny od świtu do nocy
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Karl_Cotlet Jedno nie wyklucza drugiego, więc grzeczniej mi tu. Poza tym są takie call center czy inne firmy sprzedażowe gdzie biorą każdego kto ma ręce i nogi, ale taki Sławuś będzie wolał pojść pod most niż spróbować swoim sił w takiej pracy. Sam jak miałem 19 lat to pracowałem w firmie pożyczkowej i mówiłem bezrobotnym Mariuszom bez żadnej zdolności kredytowej że każdy może do nas przyjść pracować bo nie ma podstawy,
  • Odpowiedz
@solejukowski: bycie robolem to często lepsze pieniądze ale kosztem zdrowia, często w pracach budowlanych, górniczych, leśnych też życia. Może wielu by lepiej zarobiło ale tych pieniędzy i tak by ich nie wykorzystali. Bieganie za hajsem ogólnie jest głupie, często taki nauczyciel wf co ma dużo wolnego i se bimba za drobne lepiej wyszedł w życiu niż mechanik czy lekarz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Zawsze mnie skręca jak czytam, że kobiety nie potrzebują już mężczyzn, bo same potrafią na siebie zarobić i się utrzymać. W ostatnich latach, z racji randkowania poznałem mnóstwo samotnych kobiet 30+ i w większości przypadków było podobnie, czyli każda z nich gdzieś pracowała, zarabiała na siebie, ale prawie nigdy na tyle dużo, żeby mieć z życia więcej niż jakieś przyzwoite minimum. Często były to jakieś korpo posady za średnią krajową albo biurowe
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@janburner: trochę hiperbolizujesz, jest wiele kobiet np. lekarek, dentystek lekarek, których w tych zawodach jest o wiele więcej niż facetów i zarabiają bardzo dużo. Znaczna część facetów robiąca za trochę powyżej minimalnej też g---o ma. Jak mirkom zabierzesz programowanie to połowa facetów na wypok pl będzie miała problem w ogóle gdzie pracować, a oni też jak kobiety niczego nie potrafią naprawić, zbudować. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@janburner: cope. większość facetów też zarabia tyle co NPC, wiec wiązanie się z takimi pod kątem finansowym nie jest żadną poprawą. ci którzy mogą dać kobiecie takie auto z salonu jest garstka. zresztą mylisz "potrzebę" z "fajnie by było, gdyby".
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ozleam: Jestem chłopem pracującym fizycznie z krzywymi zębami i zezem. Moja żona jest ładna, pracuje w IT i zarabia dwa razy tyle ile ja, więc się da.
  • Odpowiedz
  • 2
@Derpinardus: próbować i tak warto bo nie ma nic do stracenia. Jeśli nic nie będę robił to po prostu będę chodził do pracy a jak będę i mi nie wyjdzie - to też będę chodził do pracy.

Moją przewagą jest to że nie skończyłem nawet studiów i mam czas. Może nie będę na emeryturze ale nie chcę być jak np. pracownicy w okolicznych kołchozach co muszą robić nadgodziny i biorą
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@teddyef: Zależy od stanowiska. Ja robię jako operator cnc i jest fajnie. Nie mam żadnych norm z racji tego, że jestem jedynym, który coś ogarnia. Głównie zajmuje się dorabianiem tego co jest potrzebne, dbaniem o maszyny i w sumie tyle. Większość czasu się opierdzielam patrząc czy maszyna dobrze działa i przeglądając memy i jeszcze za to dostaję pochwały, premie i pieniądze XD. A wystarczy, że daję z siebie 30% (i
  • Odpowiedz