#anonimowemirkowyznania
Jakieś porady jak poradzić sb z problemem nadodpiekuńczych rodziców? Rozwiązanie z wyprowadzką znam, ale wolałbym z powodu kwestii finansowych rozwiązać to inaczej. Po za tym kocham ich, i wolałbym żebyśmy się dogadywali. Mam 19 lat, skończyłem liceum a mimo to rodzice mają problem z nocnymi wyjściami i późnym wracaniem do domu. Wiem, że pochodzą z domów, gdzie byli tak samo pilnowani. Jak mogę im spróbować wytłumaczyć, że nic mi
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: chcesz mieć ciastko i zjeść ciastko.

To się nie uda. Skoro żyjesz u nich to będą się wpiertalać i uważać Cię za dziecko.

Chcesz te relacje poukładać po swojemu? Wyprowadzasz się i masz spokój. Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: A to ja akurat mam na odwrót, rzadko zdarza mi się zauroczenie, ale jak już się zdarzy, to trzyma, trzyma i puścić nie może. Od początku roku aż do teraz nie mogę przestać myśleć o takiej jednej znajomej, z którą pracowałem przez kilka miesięcy i widzieliśmy się praktycznie codziennie. Najgorsze, że doskonale wiem, że nic i tak by z tego nie wyszło, jak już z nią gadałem to zawsze
  • Odpowiedz
Pytanie do #rozowepaski
Czy wyobrażacie sobie związek ze wzajemnością bez dominowania jakiejkolwiek strony? Znacie taki? Chciałybyście być w takim?
Kompromisy, dogadywanie się, zero toksyczności.

#pytanie #zwiazki #relacje #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow

Czy taki związek ma rację bytu?

  • Tak, jak najbardziej, wspaniała sprawa 60.0% (45)
  • Tak, jasne 8.0% (6)
  • Średnio 9.3% (7)
  • Jedna strona lepiej by dominowała 9.3% (7)
  • Jedna strona musi być alfą 13.3% (10)

Oddanych głosów: 75

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@artur-tyminski: Dla mnie to brzmi jak myślenie czarno-białe. Oczywiście że w dobrym związku MUSZĄ być kompromisy i dogadywanie się, inaczej prędzej czy później słabsza strona poczuje się uciskana, nieszczęśliwa i będzie albo czuła się jak męczennik/męczennica albo szukała wyjścia.
Natomiast naturalne jest dla mnie również, że jedna osoba często jest siłą w związku. Jeśli działam na emocjach i delikatności to jedynym zdrowym wyjściem jest to, że mój mężczyzna będzie głosem
  • Odpowiedz
Wstawiam jeszcze raz z rana. Mireczki w #zwiazki mam zagwozdke bo zmienił mi się chłop, rok temu liczył się z kasą, chciał dzielić wydatki pół na pół, spędzał więcej czasu w pracy, nie zawsze wychodził po mnie na dworzec jak przyjeżdżałam. Teraz od kilku miesięcy już nie chce żebym za dużo płaciła, często on stawia, oddaje mi za różne zakupy chociaż mówię że nie trzeba, wychodzi za każdym razem po
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki w #zwiazki mam zagwozdke bo zmienił mi się chłop, rok temu liczył się z kasą, chciał dzielić wydatki pół na pół, spędzał więcej czasu w pracy, nie zawsze wychodził po mnie na dworzec jak przyjeżdżałam. Teraz od kilku miesięcy już nie chce żebym za dużo płaciła, często on stawia, oddaje mi za różne zakupy chociaż mówię że nie trzeba, wychodzi za każdym razem po mnie na pociąg, robi mi
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: niestety jakkolwiek próbował byś to wytłumaczyć, twoja dziewczyna puściła się i to nie raz. Ale pewnie nigdy w to nie uwierzysz bo będzie płakać, zarzekać się że nigdy tego nie zrobiła ale obraz jest jasny.. gdybym ja miał takie informacje jak Ty, to już dawno bym to zakończył i splunął jej wpysk.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: U mnie była prawie analogiczna sytuacja, tyle że po 5 latach przetrzepałem jej telefon. Sygnały miałem wczesniej, intuicja mnie nie zawiodła, ale moja ex strasznie mną manipulowała. W-------l tego gada za drzwi bez dwóch zdań, pokaż że masz jaja. Będzie płakać, przepraszać, zaprzeczać, "ŻAŁOWAĆ TEGO CO SIĘ STAŁO" (oczywiście tego, że wyszło wszystko na jaw a nie że puszczała szpary). To już jest koniec, ale jestem tylko anonimem z
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jestem po rozstaniu i boję się że już zawsze będę sama. Związek trwał nawet niecały rok i był to mój pierwszy poważny. Studiuje kierunek na którym są same kobiety, do tego słaba integracja. Mam 22 lata. Co chwilę słyszę że któraś się zaręcza i są to te kilkuletnie związki licealne, a ja nawet nie mam z kimś wyjść gdziekolwiek żeby ktokolwiek mnie zauważył. Przecież siedząc w domu nawet nie
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Przestępcy mają ekscytujące życie tylko w filmach. W rzeczywistości nie mogą zaufać nikomu poza garstką mocno wyselekcjonowanych osób przez lata i ciągle oglądają się za ramię czy nikt nie czyha na ich życie lub nie chce im zaszkodzić.
Lepszym przykładem byłoby życie bananka.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Mówisz że im większa szansa lub im bardziej sprzyjające okoliczności na zbudowanie czegoś, tym szybciej tracisz zainteresowanie, a im mniejsza szansa lub nietypowe okoliczności, tym bardziej budzi się w Tobie chęć i zainteresowanie. Brzmi jak lęk przed bliskością wynikający z lękowego lub unikającego stylu przywiązania, prowadzący do samoutrudniania w zakresie budowania relacji z kobietami. Pewnie miałeś niedostępną lub chłodną emocjonalnie matkę. Alternatywnie Twoja matka rządziła w domu i teraz
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania:

Wstać, zjeść, przeżyć, rozmnożyć się, spać a na końcu umrzeć.

Popatrzcie na ludzi, wymyślone religie, oczekiwania, marzenia, kompleksy, politykę, tolerancję z punktu widzenia wszechświata. To wszystko nie ma sensu.


Fajny wpis, dzięki za umacnianie stanowiska antynatalistycznego.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Zadręczysz się.. naucz się żyć sam ze sobą, lubić siebie, swoje towarzystwo. może wyznacz sobie jakieś cele i skup się na sobie. Wiesz żebyś złapał taki rytm życiowy i czuł się ok będąc sam, posiadanie jakiegoś hobby pomaga.
  • Odpowiedz