Mirki.. Pisałam kiedyś o moim dziadku... Dziadek poszedł do szpitala za moją namową, a dzisiaj wypisał się na zadanie ze szpitala. Lekarz powiedział, że może tak być, ale na kolejne badania trzeba go będzie dowieźć. Popołudniu dziadek zasłabł, miał zawał. Akcja reanimacyjna bez większego skutku. Zaskoczył po jakimś czasie. Leży na intensywnej terapii. Mózg obumarł. Maszyny za niego oddychają.. A jeszcze rano rozmawiałam z nim przez telefon, bo do mnie dzwonił... Lekarz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach