Jezus, Mirki, mam superdylemat, ścinać włosy i robić fryzurę à la Claire Danes w Homeland, czy tylko podciąć i dalej zapuszczać, żeby pewnego dnia doczekać się blond wodospadu do pasa i #wlosyboners. Możecie się z tego śmiać, że ale mi problem, ale ja serio już tak z miesiąc nie mogę się zdecydować, a tu jednak decyduję o tym, czy będę się nienawidzić patrząc w lustro, czy nie. :/
#
#




















Komentarz usunięty przez autora