kto kupil nowego poloneza w latach 90tych to był takim frajerem, że głowa mała, gdy rynek się już otworzył i były dostępne niezgnite takie samochody jak Audi 80, Golf, BMW, Mercedes, nawet Nissan czy Honda.


@kipowrot:

Ci ludzie mieli wybór, albo nowy polonez, albo używane auto zachodnie. i często wybierali NOWE, co było ich
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jak wyglądała sytuacja kiedy ktoś udawał się do szkoły oficerskiej


@Gzagal: Na przejście z zasadniczej służby musiał wyrazić zgodę dowódca jednostki, z jednoczesnym przejściem do służby zawodowej. Po trzymiesięcznej szkole podoficerów zawodowych dostawał plutonowego. Później drabina: sierżant, starszy sierżant, sierżant sztabowy, starszy sierżant sztabowy. Na kurs oficerski (od 6 miesięcy do roku, w zależności od specjalności) mógł być skierowany po uzyskaniu stopnia chorążego sztabowego przy dobrych układach. I tu analogicznie
  • Odpowiedz
Wiecie, że Citroen Dyane mógł zmotoryzować PRL w latach siedemdziesiątych?
Niewiele brakowało, by właśnie tak się stało. Samochód był tani w produkcji, koszt jego wytworzenia to niewiele więcej, niż w przypadku Malucha - analizowały komunistyczne władze. Co zdecydowało o tym, że nie został wybrany? Okazuje się, że... ekologia.
Gdyby wybrano francuski samochód, po naszych drogach jeździłyby wtedy Citroeny...
Klik
#ciekawostki #historia #prl #citroen #
francuskie - Wiecie, że Citroen Dyane mógł zmotoryzować PRL w latach siedemdziesiątyc...

źródło: comment_aDCuQJcRogZ2xXYWskTCvgqf5FldN2St.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Fiat był najgorszym możliwym wyborem, najmniejszy, nierozwojowa tylnonapędowa konstrukcja bazująca na Fiacie 500, do której dołożono nową budę. Ale ten Citroen nie był dużo lepszy, konstrukcja bazującą na 2CV, stary silnik chłodzony powietrzem, wygląda archaicznie w porównaniu do Fiata 127 czy Renault 5 (bo o takie chodzi, 122 to nazwa projektu). Powinni wybrać któryś z tych dwóch, zresztą Fiata 127 przez kilka lat montowano w FSO i w prasie wskazywano model 127
  • Odpowiedz
@francuskie: dobrze, że to nie weszło, bo było brzydkie jak noc listopadowa. Myślałem, że tylko 2CV był paskudny, teraz po tym pości wiem jak bardzo się myliłem.
  • Odpowiedz
Za czasów PRL Wedel produkował czekoladę z Citroenem DS.
Był to element czekoladowej encyklopedii komunikacji światowej.
Opakowania można było wklejać do specjalnego albumu.
Ilustracje do opakowań przygotował artysta grafik, Bohdan Wróblewski. Specjalizował się w ilustracjach technicznych. To spod jego ręki wychodziły ilustracje, które publikowano wtedy m.in. w Motorze.
więcej klik

#ciekawostki #citroen #samochody #historia #prl #wedel #czekolada
francuskie - Za czasów PRL Wedel produkował czekoladę z Citroenem DS. 
Był to elemen...

źródło: comment_YjCtdybVrA9NXNKpVJzW8O8WNby0OCXR.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

już sama sugestia jakoby Polacy mogli zamykać w obozach i mordować niewinnych Niemców wydaje się absurdalna i obraźliwa nawet dla wykształconych pracowników IPN


@Elaviart: Coś czuję, że niespecjalnie interesuję cię prawda. W Nieszawie ksiądz który po latach przypomniał o tej zbrodni i chciał upamiętnić ofiary, został przez swoich parafian wygnany z to, że "sprzyja Niemcom".

http://www.tygodnik.com.pl/numer/2694/morawiecki.html
https://wyborcza.pl/duzyformat/1,127290,5293174,Mlyn_do_mielenia_ludzi.html?as=1&ias=10&startsz=x
  • Odpowiedz
@ka-losz: Nie zrozumiałeś - wspomniałem tylko, że takie podejście istnieje i to nie tylko wśród motłochu, ale również wykształconych osób. Akurat osobiście nie uważam ich za warte uwagi, a przytoczony artykuł "pana z IPN-u" urąga rozumowi i godności człowieka nawet nie starając się odnieść do konkretnych wydarzeń czy znanych z nazwisk sprawców i świadków, skupiając się na jakichś kretyńskich spiskowych teoriach.
  • Odpowiedz
Plac Dzierżyńskiego (dziś Bankowy). Przez Warszawiaków nazywany Feliksplacem. Widać patrona placu na pomniku zdmuchniętym przez historię w 1989 roku. Widoczny jest także inny pomnik. Pomnik nieudolności polskiego budownictwa. Złocisty Wieżowiec (dziś Błękitny). Budowę rozpoczęto w 1964 roku a zakończono już po 27 latach. Widać też kabriolet. Autobus należy do biura turystycznego „Syrena”, został przebudowany na kabriolety w Zakładzie Naprawy Autobusów T-4 Miejskich Zakładów Komunikacyjnych w Warszawie, przy ul. Włościańskiej. Dokładnie jest to
Zwiadowca_Historii - Plac Dzierżyńskiego (dziś Bankowy). Przez Warszawiaków nazywany ...

źródło: comment_kXSOmzWlm6FvWEmBKTy3tOhe1Q9KS0G1.jpg

Pobierz
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach