Do domu przyszedł list od jednej ze straż miejskich...

62 km/h w terenie zabudowanym...

Zdarzenie miało miejsce 23 grudnia, a tydzień później policja złapała mnie na przekroczeniu prędkości. Jechałem 63km/h.

Ehhh...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Katorz: jest taki odcinek na mojej drodze z pracy, na którym ograniczenie jest do 40km/h ale jest on przed samym znakiem "koniec obszaru zabudowanego", więc zazwyczaj (jak wszyscy inni) jadę na tym odcinku już z 80km/h. Dzisiaj jechałem 66 i akurat suszyli :)
  • Odpowiedz
@kubapolice: Podobną akcję miałem wyjeżdżając z miasta niedawno - ładna, długa ciągła - człek się rozpędza a potem ni z gruchy ni z pietruchy: ograniczenie do 60 na odcinku 200-250 metrów. Wielu to ignoruje, ja się jednak złapałem. O 20 przekroczona prędkość, ale udało się pogadać z policjantami. Wrzucili tylko na alkomat i powiedzieli, że prezent od polskiej policji ;) #tylezwyciestwa
  • Odpowiedz