Mircy, mam problem z likwidacją szkody z OC sprawcy.
Sytuacja była taka, że na parkingu pod sklepem, koleś cofał parkując i wjechał mojej żonie w przód auta. Żona podjechała w to miejsce 5 sekund wcześniej, zatrzymała się żeby wysadzić siostrzenice. Spisaliśmy oświadczenie i wszystko git. 3 miesiące później odzywa się do mnie Ubezpieczyciel sprawcy i mówi że sprawca to się już nie przyznaje do winy i mówi że żona jechała do przodu
Sytuacja była taka, że na parkingu pod sklepem, koleś cofał parkując i wjechał mojej żonie w przód auta. Żona podjechała w to miejsce 5 sekund wcześniej, zatrzymała się żeby wysadzić siostrzenice. Spisaliśmy oświadczenie i wszystko git. 3 miesiące później odzywa się do mnie Ubezpieczyciel sprawcy i mówi że sprawca to się już nie przyznaje do winy i mówi że żona jechała do przodu




























#kiciochpyta #zalpost #prawojazdy
Wejdź sobie na jakieś grupy wsparcia na fejsie, mnóstwo jest ludzi, którzy zdali za 9, 10 razem, a teraz robią kilometrów i to bezkolizyjnie.