Kiedy to piszę, u mnie, jest siódma rano. Od półtorej godziny zagniatam i formuje chleby. W czasie pracy naszła mnie refleksja jak bardzo w ostatnim roku zmieniło się moje życie. W poprzednie święta nawet bym nie pomyślał, że tak to będzie wyglądało. Wiedziałem, a raczej przeczuwałem, że ten rok będzie dla mnie rokiem zmian ale żeby aż takich?

Wszystko zaczęło się od ścięcia włosów. Serio. Nie miałem jakiegoś kuca po pas, jednak
  • 47
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wszystko zaczęło się od ścięcia włosów. Serio.

Szanuję ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Tak w ogóle, to jesteś tutaj chyba jednym z najbardziej lubianych mireczków, a ja się wcale nie dziwię się. Zawsze dobrze się Ciebie czyta. Wesołych :)
  • Odpowiedz
Wlasnie bylem swiadkiem jak kierowcy autobusow zgadywali sie na walke ze swoim szefostwem. Na przustanku przesiadkowym do autobusu, ktorym jechalem wsiadlo 5 kierowcow. Staneli sobie przy szoferce i w towarzystwie autobusu wypchanego po brzegi pasazerami zaczeli rozmawiac. Przewoznik zaproponowal kierowcom jezdzacym w soboty (bo jak wynikalo z rozmowy pracuja 5/7) podwyzke w wysokosci 50 pensow, tlumaczac, to, ze nie ma wiecej. Kierowcy czuja sie zazenowani. Ich slowa. Wymyslili sprytny, moim zdaniem, sposob
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#postmanstories

Dopadła mnie dziś listonoszowa nostalgia. Może to wpływ zbliżających się świąt, może to przez spacer o szóstej rano, mgła która spowiła świat też nie jest bez winy.

Cały dzisiejszy poranek rozmyślam nad czasem jak byłem listonoszem. Okres ten wrył się w moją duszę bardzo mocno i zostanie ze mną już na zawsze.

Zastanawiam
  • 48
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kowalskjan373: Tyle, że mi na dużych chmurach nie zależy. Wręcz jak najmniejszych. Ja jestem palaczem a nie siarkowym smokiem :)

@gibpotatoe: Jakiś czas temu rzuciłem. Nie paliłem chyba z pół roku. Ciągot żadnych nie było. Brakowało jednak właśnie w takich magicznych momentach, a i mniej ludzi jakoś poznawałem. Wróciłem. Żałuję i nie żałuję.
  • Odpowiedz
Każdy ma swoje nałogi, mniej lub bardziej szkodliwe. Nie wiem jaki jest twój, ale mój już znasz. Palenie jest nieodzownym elementem mojej codzienności. Czasami jest romantyczne


@Old_Postman: Ja nie mam (może poza rowerem), ale przypisywanie paleniu romantyczności budzi we mnie szczególny niesmak - najgorszy z nałogów, zabójczy dla palaczy jak również dla osób postronnych. Koncerny tytoniowe zanieczyszczające lokalne ekosystemy są Ci bardzo wdzięczne.
  • Odpowiedz
Spotkala mnie dzis nieprzyjemna sprawa. Na co dzien jestem przyjacielski, otwarty i chetny do pomocy. Dzis jednak doszlo do czegos co mnie zlamalo.

Jak wiecie pracuje w magazynie. Czasami dochodzi u nas do takiej sytuacji, ze nie ma wyznaczonej osoby do foliowania palet. W takiej sytuacji musimy to zrobic sami. Nic trudnego. Stawiasz palete na maszynie, naciskasz guzik i czekasz. Jak podjedzie ktos z nastepna paleta to chwile poczeka i powtarza proces.
  • 69
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakiś czas temu, będzie to chyba z tydzień, napisałem na mirko, że:

"Ale zjadłbym Rogala Świętomarcińskiego, takiego z białym makiem i tona lukru. Wylizałbym nawet papierek ze wszystkich okruszków.

Moje studenckie czasy kojarzą mi się właśnie z tymi rogalami, i z pochodem św. Marcina... ehhhh... a człowiek tak daleko od Poznania, rogale takie poza zasięgiem."

Oj
Old_Postman - Jakiś czas temu, będzie to chyba z tydzień, napisałem na mirko, że:

...

źródło: comment_nikgz8inBfbCiYSmpqlTZLZErF5iix6Y.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od trzech dni meczyl mnie potezny bol zeba. Tak potezny, ze wyrobilem odpornosc na ibuprofen i ketonal. Po obdzwonieniu wszystkich dentystow w okolicy udalo mi sie wcisnac do polskiej kliniki.

Trzymajcie kciuki aby moj portfel to przezyl a wizyta poszla sprawnie. Nie lubie zabiegow dentystycznych. Dentystow lubie ale tego co robia juz nie. Syracham sie troche bo mam podejrzenie, ze jedna z moich "osemek" umiera.

#postmanstories #strachamsie
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Śniło mi się, że dostałem list od swojej polonistki z liceum. Polonistka z powołania, pedagog doskonały. Potrafiła przekonać do literatury takiego ignoranta jak ja. Zaszczepiła we mnie czytelnictwo. Jestem jej wdzięczny za wszystkie jedynki i za wszystkie słowa mobilizacji.

Wracając do snu. Otrzymałem od niej list. Bardzo krótki:

"Szanowny Postmanie, przeczytałam twoją książkę. Bardzo mi się podobała. Masz błąd ortograficzny na stronie 32."

I
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od jakiegoś czasu walczę ze swoim lenistwem. Do tej pory przegrywałem. Przyszła jednak Jesień i przyprowadziła ze sobą posiłki, melancholię i kolorowe liście. Z takim wsparciem będzie łatwiej. Powinno być.

Postanowiłem wziąć się w garść i po siedmiu miesiącach układania sobie życia, budowania spokoju, pójść krok dalej. Czas coś zrobić. Czas realizować pomysły. Czas rozwijać się dalej. Po wielu latach podcinania sobie skrzydeł, doszedłem do punktu w którym widzę ile czasu zmarnowałem.
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Daleki_Jones: Serio? SERIO? Nie mogę się doczekać.


Pozwolę sobie napisać tak: I don't live to work, I work to live.
Praca ma przynosić dochód, nic więcej. Życie to nie praca. Życie to jest to co robisz po pracy.
  • Odpowiedz
Z racji rocznicy jaka dzis przypada, przypomnialem sobie pewna historie. Jako mlodziak, bardzo lubilem szperac w pamiatkach rodzinnych. Posiadamy tego calkiem sporo. Mnostwo zdjec, dokumemtow, dyplomow, etc. Mozna powiedziec, ze jest mnostwo "smieci". Przez wiele lat uzbieral sie tego sporych rozmiarow karton. Moj tata sukcesywnie dorzucal do niego kolejne pamiatki. Ostatnio gdy tam zagladalem znalazlem nawet swoje dyktando ortograficzne z piatej klasy podstawowki, na ktorym widniala wielka czerwona szostka. Znalazlem tez wypracowanie
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przyjdzie niedlugo czas pozegnac sie z #bordo. Po 1.5 roku.

Po prostu mi sie nie chce. Jak widze poziom glownej, to co na nia wchodzi i to co gnije w wykopalisku to sie po prostu nie chce. Komentowanie pod plusy to tez nie zadanie dla mnie :/ Teraz juz rozumiem dlaczego tyle osob narzeka na spadajacy poziom portalu. Przejrzalem na oczy mozna by rzec. Smutne ale prawdziwe. Nie wiem
  • 47
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#postmanstories

Czym jest dla Ciebie praca zespołowa?
Co zrobiłbyś gdybyś zobaczył, że ktoś podbiera lub kradnie towar magazynowy?
Czym może skutkować nie wyrabianie normy przez Zbieraczy?
Jakbyś zachował się w przypadku pożaru?
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To tylko kilka pytań z interview

on wrażenie teamledera teamleadrów.

- To wspaniale. Didn't see that coming. Dziękuję.

Nie jeden Supervisor

Tak, tak... jestem tu cztery miesiące.


@Old_Postman: widac, ze cztery miesiace ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@M4ks: Bo pewne rzeczy ciężko przetłumaczyć na polski. Kierownik to nie teamleader, ani też supervisor. "Didnn't see that coming" to nie do końca "No tego się nie spodziewałem", szczególnie jak dodasz do tego zastosowanie w popkulturze. A interview to nie rozmowa kwalifikacyjna, spotkanie też nie do końca.

To nie poliszinglisz ale ograniczenia obu języków

( )
  • Odpowiedz
#postmanstories

Siedze sobie i pale papierosa. Popijam do tego kawe z automatu. Jednym slowem, przerwa. Przegladam na Youtube relacje z tegorocznego Tankfest, imprezy na ktorej Bovington Tank Museum prezentuje swoje zbiory.

Od dziecka uwielbiam czolgi. Tata zwykl mnie zabierac do jednostki wojskowej, w ktorej pracowal, abym mogl pobawic sie na skorupie T-34/85 z wielkim napisem Rudy na boku. Takich skorup, tak podpisanych, bylo wtedy setki. Ale dla mnie, to byla nie lada
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To dziwne uczucie gdy dzwoni do Ciebie Glowny Menadzer i tlumaczac, ze rozumie, ze masz wolne, ze pewnie plany i wogole... ale czy moglbys przyjsc choc na 4 godziny do pracy bo przyszlo tak duze zamowienie, ze nie wyrabiaja

( ͡° ͜ʖ ͡°)

I wez
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, trzymajcie kciuki, bo zaraz mam interviev w sprawie kontraktu na pelen etat. Szanse sa male ale bedac niepoprawnym optymista wierze, ze sie uda. Jakby sie udalo, to odmieniloby to moja sytuacje na #emigracja. Jest fajnie ale dlaczego nie ma byc lepiej :).

Rozmowa o staly kontrakt w magazynie w ktorym pracuje. Chetnych sporo, moje szanse male, ale... kto nie probuje ten nie zyskuje. :)

Poslijcie jakies pozytywne mysli
  • 45
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Old_Postman: też nie rozumiem tego. Żadna praca nie hańbi a są ważniejsze priorytety w życiu. Bez sensu jest wpychanie się w to, co kto robi i jak pracuje na siebie. Chodzi o tą radość w życiu. Powodzenia i szczęścia w pracy i życiu prywatnym :)
  • Odpowiedz
@HcRulezzz: Tyle, że jak już nie raz powtarzałem... to nie jest mój pierwszy emigracyjny wyjazd. Już mi się tego trochę nazbierało. A na przemyślenia zawsze jest czas. Polonia zacznie mnie obracać jak ja się dam obracać. Widzisz, może tym się różnię od standardowego emigranta, że stronie od "polonii". Nawet zakupów w polskich sklepach nie robię, bo i po co. Zawiązuje znajomości z obcokrajowcami, anglikami. Zawsze tak miałem.
  • Odpowiedz
  • 18
@audiokoks a kto tu placze? Widzisz tam jakies "o jaki ja boedny, jaki przez los pokrzywdzony"? Dziele sie tylko historia, ze mozna samemu spbie pomoc i wcale nie bedzie trzeba czuc swedzacych srubek.

Zle zrozumiales przekaz. Ja jestem tylko z siebie dumny, ze udalo mi sie osiagbac cos co pol roku temu wydawalo sie trudne. Moze ty lubisz jak cie cos boli, ja nie lubie.
  • Odpowiedz