Czy wiesz, że możesz nieźle wtopić, umawiając się na biweekly meetings, ponieważ biweekly ma dwa odmienne znaczenia? O tym i o kilku innych pułapkach w korespondencji biznesowej (choć nie tylko) w następnym odcinku vloga. #chwalesie (ʘ‿ʘ)
#anonimowemirkowyznania Nie wiem jak dla was drogie przegrywy, ale dla mnie porady związkowe z cyklu "szukaj partnerki w swojej lidze, obniż wymagania" to grzeczniejsze stwierdzenie "na więcej nie zasługujesz, znaj swoje miejsce", nic innego niż zwyczajne poniżanie pod pretekstem dobrej rady. Mam wrażenie że tak mówią tylko ludzie których nie dotknęło niepowodzenie w relacjach z płcią przeciwną, nie rozumieją że każdy z natury pożąda konwencjonalnie atrakcyjnego partnera, niezależnie jaką atrakcyjność on sam
@AnonimoweMirkoWyznania: Ale taka jest prawda. Co mam powiedzieć osobie, która przychodzi i płacze, że ma zerowe powodzenie u płci przeciwnej? "Nie poddawaj się, dalej uderzaj powyżej swojej ligi"? Naturalną rzeczą jest obniżenie wymagań (i nie mam tu na myśli brania pod uwagę tylko małych wielorybków), a jak już będzie bardziej obyty to i zagadywanie do dziewczyn powyżej swojego poziomu może być bardziej skuteczne.
@KarolinaAgata: wgw nie śledzę, ale "fitować" może coś do czegoś, o ile dobrze rozumiem znaczenie tego słowa, więc za mało informacji żeby odpowiedzieć na Twoje pytanie Mirabelko :)
@ffurbo: była taka jedna na tagu wgw. Wystalkowali ją po pieprzyku i porozsyłali jej zdjęcia do wykładowców i administracji oraz kolegów na jej uczelni.
Dziś to znalezisko akurat z moim #pokazmorde wzbudziło spore zainteresowanie. Znalazłem jeszcze kolejny VHS z 1997 roku z sylwestra z tą samą ekipą + różowe. Wrzucać?
Uwaga, wrzucam mordę do oceny. Tylko bez zbędnej delikatność, liczę na waszą szczerość; każdą krytykę, nawet tę najbardziej brutalną, przyjmę po męsku na klatę.
@PanDarcy: Z tym przystojny to bym się nie rozpędzał, ale na pewno nie był brzydki, poza tym pochodził z zamożnej hollywoodzkiej rodziny ergo posiadał wysoki status społeczny. Moim zdaniem jego problem - poza tym, że miał jakieś zaburzenia ze spektrum autyzmu - polegał na tym, że koleś był kompletnie zafiksowany na posiadaniu blond kalifornijskiej piękności, co biorąc pod uwagę jego pół-azjatycki fenotyp było celem raczej nieosiągalnym. Ta fiksacja mogła wynikać z
Mirki pijcie ze mną kompot! Zdecydowałem uczę się jeździć na #narty uczę się #!$%@? 2 dzień był kryzys a pozatym to mnie przeraża wysokość i strome zjazdy i ogólnie ta przestrzeń ale powoli walcze ;) nie chce plusów a jedynie może pocieszenie, że początki są trudne !!! macie #pokazmorde :))
@mrgcypher wątpię żeby nie było żadnego wolnego. Lepiej się uczyć z licencjonowanym instruktorem, żebyś potem nie musiał się oduczac złych nawyków. I pamiętaj - jeździmy z kijami.