@kondziow: po tak długim elaboracie tylko utwierdzasz moją niechęć do wideł ,zapytam wprost po co się męczyć wywalać dodatkowe pieniądze na serwis i części , a już gloryfikowanie nalotu rzędu 400k to po prostu dramat , 2 litry i 400k hmm i to jeszcze na najdroższych olejach i regularnych naprawach i konserwacjach - gdzie tu ekonomia się pytam ? pracować żeby mieć vweja ?to chyba już upośledzenie ?
  • Odpowiedz
@kondziow:

ale wymiana pierścieni żeby silnik oleju nie brał, lanie drogiego oleju, czyszczenie dolotu, zaworów, wymiana szklanek i takie rzeczy co 50 - 80 000 km jak to napisałeś to nie kosztuje kilka złotych i nie są to eksploatacyjne rzeczy tylko wadliwa konstrukcja silnika. Eksploatacyjne rzeczy to filtry, olej, hamulce, opony, rozrząd.
  • Odpowiedz
przy prędkości ~ 100 km/h nie da się wchodzić nawet w małe zakręty, bo potrafi człowieka przewalić.


@drakerc: czyli auto typowo amerykańskie: tylko do jazdy na wprost. Jak ja to dobrze znam :)
  • Odpowiedz