Zbliża się okres świąteczny no i zebrało mi się na wspomnienia. Przypomniałem sobie, jak w podstawówce kupowało się prezenty na mikołajki. Wcześniej odbywało się tajne losowanie, a później 6.12.XXXXr wręczaliśmy sobie prezenty. No i wylosowałem jakiegoś różowegopaska. Od razu panika co tu kupić. Z hajsem w domu się nie przelewało. Prezenty miały być w granicach do 20 cebulionów.


Poprosiłem mamę, żeby kupiła coś sensownego. Mama kupiła piórnik. Taki w kształcie walca. Do
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@twnt22: moja koleżanka z gimnazjum miała 6 z biologii, bo jej bogaci rodzice sponsorowali samorząd uczniowski, a baba od biologii była opiekunką samorządu ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Buahaha ale gówniaki mają fazę, polecam tę rozrywkę, w-----ć podstawówkę oni są tacy sami ale jednocześnie razem bo chcą czuć się na necie bogami ładu i składu, właśnie mnie podstawówka j---e i bezcześci a za tydzień mam wizytę na wywiadowce u swojego gówniaka.
ALe mnie to śmieszy i kręci czytając kim to oni nie są
Buaahah
#licbaza #podstawowka #rodzice #zebrania #gowniaki
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedy byłem w podstawówce na lekcji języka polskiego udało mi się tak jakby powiedzieć wyłączyć, z otoczenia i zacząłem kręcić palcem we włosach i coś nucić. Po chwili nauczycielka jak i pozostali w klasie zamilkli, patrzeli na mnie. Nauczycielka się pyta co ja robię? ja buraka spaliłem i odpowiedziałem, że nic a cała klasa w śmiech. Ten jedyny raz udało mi się tak wyluzować, później nie zdarzyło mi więcej takie coś.

A
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie chce mi się wdawać w czczą dyskusję z kolejnym zdewociałym siewcą "jedynej prawdy objawionej", ale niech Ci będzie - a nuż ktoś na tym skorzysta.
Przede wszystkim, to, że jestem ateistą (choć raczej nazwałbym siebie agnostykiem), bynajmniej nie implikuje automatycznie mojej nienawiści czy niechęci do wiary katolickiej, lecz co najwyżej do jej puprurowych przedstawicieli, oraz wszystkich którymi się oni wysługują.
Wierzę w zasadność krzewienia wartości katolickich wśród młodzieży i rozwijania
  • Odpowiedz
Dla mnie to jest żenujące, że jedną pogadanką z synem więcej potrafię wykształcić świadomości względem dogmatów wiary


@Pipok: Raczej powinieneś być dumny, że jesteś dla syna autorytetem większym niż reszta razem wzięta :)
  • Odpowiedz
zapamiętane z podstawówki

wypracowanie nt. Łysek z pokładu Idy

".... wyciągnął Kuboka spod węgla i zemdlał...."
dopisek polonistki
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach