Czy są tu ludzie oprócz mnie, dla których rap jest wkurr i żałosny i nie mogliby być z kimś, kto tego słucha? Dla mnie rap to najlepsza antykoncepcja, od razu mi wszystko opada xD To machanie łapami, udawanie luzaków xD no jak komuś się to podoba to musi mieć coś z głową. Amerykański gdzieś w knajpie jeszcze zniosę, amerykański z lat 80 też ujdzie, ale polski mnie mega wkurr i mam ochotę
@panna_kotta: ostatni dobry rap to był na dożynkach w Los Angeles w 1995 roku i ta ikoniczna współpraca dwóch artystów, która podzieliła świat na West Coast i Bytom wschodni
Wykres przedstawia ilość raperów w Polsce na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. Jak widzimy przyrost raperów w Polsce jest wykładniczy. W całej historii rapu w Polsce pomimo postępującego niżu demograficznego każdego roku pojawiało się zdecydowanie więcej raperów niż w roku poprzednim. Wyjątek stanowi jedynie przełom lat 2000/2001 gdzie po Nowym Roku w Polsce było o jednego rapera mniej niż w roku mijającym #pdk. Projekcje zakładają, że przy tak postępującym przyroście raperów