@tyskieponadwszystkie: Paaaaaanieeee... Zmieniam swoje zalecenia - wypieprz tę instrukcję ( ͡º ͜ʖ͡º)

Zostaw to piwo na 2-3 tygodnie w spokoju i później butelkuj. Tak będzie najprościej i najmniej szans na spieprzenie czegoś.

Jak chcesz na prawdę zająć się piwowarstwem, to poogladaj wideo i poczytaj wiki, bo z tej instrukcji, to Ty się warzyć nie nauczysz :) Czytaj też tag #piwowarstwo na mirko. Czasem z byle głupot
Panowie, kolejny problemik. Dokładniej chodzi o areometr.
Problem wygląda tak, że po ostatniej warce umyłem areometr w cieplej wodzie i zostawiłem w kuchni, w której było zimno. Na drugi dzień przypomniałem sobie, że go tam zostawiłem i zobaczyłem, że w środku pływają dwie kropelki wody z pary, która się zrobiła z różnicy temperatur. Dziś sprawdzając drugą warkę (10 dni, po 5 dniu cicho) wyszło, że niby ma jeszcze 6BLG... Mogło się z
Mireczki. Próbowaliśmy dziś pierwszy raz od rozlewu swojego pierwszego piwa. Niestety coś #!$%@?śmy przy rozlewie. Podejrzewamy, że zostawiliśmy resztki pirosiarczanu ( zapach jest bardzo podobny albo wręcz identyczny do pirosiarczanu, który został jakiś czas rozpuszczony i zmienił barwę na żółtą). W smaku jest git, aczkolwiek występuje taka nuta chemiczna. Nadaje się to jeszcze do picia ? Niby piszą, że pirosiarczan nie jest szkodliwy ( zresztą nie było tego dużo, resztki z tego
@stjimmy: Poczekaj ten tydzień (a najlepiej to daj trochę ciepła żebyś miał pewność że wszystko dofermentowało) i starczy, a na cichej to i miesiąc może leżeć i nic mu nie będzie o ile nie popełnisz błędu.
Mam pytanie do kolegów z #piwowarstwo, moje piwo już stoi miesiąc, nagazowało się elegancko, piana jest nawet za duża. W smaku jest okej. Natomiast niepokoją mnie zaparowane szyjki butelek. Przechowuję piwa w temperaturze ok. 18stopni w pudle styropianowym, nie ma tam raczej nadmiernej wilgoci. Czy to może znaczyć, że kapsle są nieszczelne? Przyznam, że kapslowanie poszło mi opornie, kapslowałem gretą i wiele butelek nie ma odbitego tego charakterystycznego kółka, kapslowanie było
Pierwsza warka za mną (Belgian Blond Ale). Niestety trochę przejeżdża szampanem, ale już wiem, że to moja wina bo dałem za dużo dodatkowego cukru przy fermentacji, chcąc zrobić sobie prawdziwego belga.

Ale pytanie jest nie co inne - piwo rozlane przy 4,5BLG, dosypane do butelek po ok. 4g glukozy. Tydzień w temp 18-20C i dziś otwarłem pierwszą butelkę - prawie bez gazu...

Co poszło nie tak? Używałem kalkulatora, nagazowałem teoretycznie do 2.5.
Uchowało mi się jedno piwo AIPA z drugiej w moim życiu warki z pełnym zacieraniem. Piwo butelkowane było 14.11.2014. Po niespełna roku już niewiele zostało aromatów. Piana betonowa a w smaku wciąż wyśmienite Jednak ze względu na aromaty chmielowe AIPA najlepiej smakuje kilka miesięcy po zabutelkowaniu.
#piwowarstwo