dochodzę do przejścia dla pieszych. Chód mam podobno zamaszysty, więc specjalnie zawczasu zwalniam, unikam kontaktu wzrokowego z kierowcami, nie gapię w komórkę i nie zatrzymuję się na samym krawężniku. Bo widzę że ulicą nadjeżdża sznurek aut które właśnie biorą udział w wyścigu na ćwierć mili ze świateł nieopodal. Niech jadą, za nimi pusto.

I zawsze ktoś się musi zatrzymać. Po jaką cholerę ja się pytam?

#trzymaczkierownicy #piesi
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Znowu wysyłam moje ostrzeżenie dla pieszych - 2 tygodnie temu pisałem o tym, jak samochód, który mnie przepuszczał na przejściu został uderzony przez kolejny pojazd, którego kierowca się zagapił i w efekcie przepchnięty przez przejście. Wczoraj jeszcze gorzej - przechodzę przez tą samą ulicę - Gdynia, Kwiatkowskiego. Pomyślałem - przejdę na światłach 200 metrów dalej niż ostatnio, bo zawsze bezpieczniej, niż same pasy. Światła na przycisk więc wciskam i czekam. Po chwili
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MangoZjem: Przede wszystkim Polacy nie umieją się dostosować do praw obowiązujących na drogach jak cywilizowani ludzie. Zwiększyć mandaty i kontrole na drogach - jedyne wyjście przy społeczeństwie mającym wywalone w prawo drogowe.
  • Odpowiedz
Dziki dzban najmocniej przeprasza @janekplaskacz: za swoje podłe nieodniesienie się do preferowanych przez @janekplaskacz: danych :P

Dziki dzban uniżenie przeprasza, że wybrał statystyki dotyczące wypadków z udziałem pieszych, zamiast statystyk dotyczących zdarzeń z udziałem pieszych. Dziki dzban informuje, że nie lubi określenia kolizja z pieszym - dla niego kolizja to zdarzenie pomiędzy pojazdami.
gzkk - Dziki dzban najmocniej przeprasza @janekplaskacz: za swoje podłe nieodniesieni...

źródło: comment_rtYYosPnZb82RpoZXEfx03NiBzPqW0Kb.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ponieważ dzban gzkk mnie zablokował i nie mogę skomentować tego wpisu, to wklejam prawidłowe dane odnośnie wypadków z udziałem pieszych spowodowanych przez kierowców.

Zabitych pieszych przez kierowców w 2018 roku było 363 a nie 249, jak twierdzi gzkk.

gzkk wybierając dane do swojej statystyki ominął m.in. takie przypadki jak wypadek spowodowany przez wymuszenie pierwszeństwa, gdzie ucierpiał też pieszy. Przykład takiego wypadku (akurat z rowerzystką jako ofiarą):
janekplaskacz - Ponieważ dzban gzkk mnie zablokował i nie mogę skomentować tego wpisu...

źródło: comment_doJ6FedrQsiIv0KLVoJZ7XC5LmiazntN.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wypadki drogowe w 2018 roku

IMO media ostatnio (i nie tylko) używają sobie na kierowcach, a wykopowe #platkisniegu prześcigają się w wymyślaniu w komentarzach niesamowitych teorii...

Tak więc wrzucę zestawienie wypadków za rok 2018 powodowanych przez kierowców (na pieszych) z wypadkami powodowanymi przez pieszych.

Najistotniejsze:
gzkk - Wypadki drogowe w 2018 roku

IMO media ostatnio (i nie tylko) używają sobie ...

źródło: comment_1sGesqgGakSdi6AwqgMMSBdzMg33KVrL.jpg

Pobierz
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gzkk: Dyskusja piesi vs kierowcy ostatnio w Polsce zamieniła się niemalże w walkę klas. Dyskutujący zapominają, że często jedna i druga grupa to ci sami ludzie.

Lubię jeździć, i sporo jeżdżę... ale więcej czasu spędzam jako pieszy, głównie w Krakowie. Nie miałem nigdy, ale to nigdy niebezpiecznej sytuacji na przejściu czy drodze. Po prostu zawsze myślę, rozglądam się, jestem uważny. Uważam, że aby zostać potrąconym przez samochód (nie liczę tutaj
  • Odpowiedz
Nieostrożne wejście na jezdnię przed jadącym poj.: 1 031


@gzkk: W tej przyczynie masz również kwalifikowane sytuacje w których pieszy idący jezdnią, wbrew obowiązkowi nie usunął się z drogi jadących pojazdów

Bardziej precyzyjny podział znajdziesz w statystyce za 2018 w punkcie "Najechanie na pieszego wg sprawstwa".
I tam z winy kierowcy jest to 4886 wypadków i 363 ofiary (i to w znacznej większości są piesi mający pierwszeństwo na przejściu
  • Odpowiedz
Bardzo dużo jeżdżę samochodem (około 4tys. km miesięcznie) zauważyłam kilka rzeczy
- większość pieszych nawet nie obejrzy się czy jedzie samochód
- telefon jest najważniejszy
- przejścia dla pieszych są oświetlone (pasy), ale miejsce z którego ten pieszy wychodzi już nie i to jest najgorsze, krótki czas na reakcję
- o odblaskach nie ma co wspominać
#piesi #kierowcy
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Taka sytuacja - ostrzeżenie sprzed kilkunastu minut - podchodzę do przejścia dla pieszych, z góry jedzie dziewczyna Fordem, zwalnia i zatrzymuje się, więc robię krok na jezdnię ale widzę, że za nią jedzie duży Jeep który nie ma bata - nie wyhamuje. Wracam na chodnik, a Jeep zgodnie z oczekiwaniem wjeżdża w dupę Forda i przepycha go przez pasy. Jasne - nawet gdybym szedł dalej pewnie bym zdążył odskoczyć ale gdyby na
  • 57
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 289
@Lucass3d: kiedyś, jako dziecko wracając wieczorem ze szkoły muzycznej miałem przejść przez pasy. Czekałem grzecznie no i zgodnie z moimi oczekiwaniami pierwszy samochód stanął. Ruszyłem do przodu i wtedy usłyszałem trzask, a przed chwilą stojący samochód ruszył prosto na mnie. Pamiętam z tej chwili tylko tyle, że pani, która za mną stała chwyciła mnie za pasek od futerału, gdzie trzymałem gitarę i tym samym uratowała mi dupę. Minęło z 10,
  • Odpowiedz