Warto podsumować, czego dowiedzieliśmy się o pieszych podczas tych medialno-internetowych dywagacji na temat poruszania się po mieście:
• Wymaganie od kierowcy, żeby zwalniał przed każdym przejściem dla pieszych do 30 km/h jest absurdalne i niewykonalne. Jednocześnie pieszy powinien w każdej chwili być gotów na ucieczkę przed rozpędzonym autem, nawet gdy idzie po pasach na zielonym świetle. A tak w
























Jednym z elementów expose premiera Mateusza Morawieckiego było bezpieczeństwo na ulicach. Zadeklarował, że rząd wprowadzi w przepisach pierwszeństwo pieszych zbliżających się do przejścia, a także że koszty konsekwencji wypadków drogowych będą ponosili ich sprawcy.
A ja powtórzę do znudzenia: pierwszeństwo dla pieszych TAK, ale pod pewnymi warunkami:
- zamiana przejść przez drogi 2+2 bez sygnalizacji na:
a) takie z sygnalizacją
b) miejsca do przechodzenia, które nie są przejściami i gdzie kierowcy nie muszą ustępować pierwszeństwa pieszym (jak to ma miejsce w Niemczech)
- likwidacja części przejść, bo jest ich