Naprawdę ważny temat, którego uregulowanie przyniosłoby korzyści WSZYSTKIM, został sprowadzony do pato-wojenki, merytoryka się skończyła.
Mirko najpierw zas*ane pierwszym* z #antypsiarze wykopu, ale że równowaga w przyrodzie być musi, to teraz jest też przeciwwaga w postaci drugiego* z #psiarze - i zawalone wpisami w drugą stronę.
Nie pozdrawiam.
*najlepsze
Mirko najpierw zas*ane pierwszym* z #antypsiarze wykopu, ale że równowaga w przyrodzie być musi, to teraz jest też przeciwwaga w postaci drugiego* z #psiarze - i zawalone wpisami w drugą stronę.
Nie pozdrawiam.
*najlepsze






























Sąsiedzi w kamienicy naprzeciwko - też niektórzy mają psy.
Jak sąsiad z naprzeciw wychodzi rano do pracy, to pies powyje nie dłużej niż 2-3 minuty i idzie spać. Przeważnie zresztą nie słyszę, bo pracuje od 10:00 i śpię, a wycie psów
Problem z wykopową narracja zaczyna się w momencie wyjścia z piwnicy na zewnątrz, gdzie wcale amstaff nie czyha za każdym rogiem.
No ale przecież ludzie na tej wsi jakoś muszą żyć? Chodzić do sklepu, do pracy, niektórzy do kościoła, dzieci do szkoły.
I co cała wieś chodzi podziemnymi tunelami, żeby ich nie pogryzły biegające luzem psy?
Jak pies może obudzić całą klatkę o 2 nocy? Przecież też musi kiedyś spać, żeby miał siłę szczekać, a poza tym nawet jeśli jest jebnięty i szczeka za każdym razem, kiedy przechodzi po schodach