Siema. Uporządkowałem graty ze starej apteczki + to co walało się gdzieś po bagażniku, dorzuciłem trochę nowości i zmontowałem set na przemierzanie bezkresu polskiej patologii drogowej. Szczególnie użyteczne w sezonie letnim, gdy wysyp rowerzystów, motocyklistów i ogólnie wzmożony ruch.
Baza - uznałem, że można oszczędzić. Nie potrzebowałem plecaka z kuloodpornej cordury, bo to nie ZRM czy zaplecze frontu. Padło na plecak





















@Kingside: Absolutnie, brzmi legitnie. Tak to wygląda w kołchozach.