Ojciec:
- Ktoś ukradł nam krowę!
Starszy syn:
- Jak ukradł to znaczy konus jakiś.
Średni syn:
- Jak konus to pewnie z Trojanowa.
Najmłodszy syn:
- Jak z Trojanowa to pewnie Wasyl.
Zaprzęgli konia do wozu i pojechali do Trojanowa. I dali Wasylowi po mordzie. Wasyl jednak nie przyznał się do kradzieży. Profilaktycznie dali mu po mordzie drugi raz, ale także bez efektu. Chcąc nie chcąc, wsadzili Wasyla na wóz i
Przychodzi jąkała do lekarza i mówi:
-Papapappapaaanie doododododktorze babababbaardzo boboboobli mniniemnie głogłowa.
Lekarz popatrzył i mówi: - Proszę się rozebrać.
Facet się rozebrał. Lekarz ogląda i mówi - Ma pan za duży sprzęt, trzeba wyciąć.
Wycieli facetowi sprzęt. Pacjenta zwolnili do domu.
Mija tydzień koleś znowu zjawia się u lekarza.
- Panie doktorze faktycznie przestała mnie boleć głowa i nawet przestałem się jąkać ale żona mnie rzuciła, kochanka mnie opuściła jedna i