@LezliNilsen Przecież to historia jakich wiele. Co w niej nadzwyczajnego?
Mam ziomka któremu matka powiesiła się w jego szafie, a gdy siostra się o tym dowiedziała to bez zastanowienia ruszyła w stronę okna i wyskoczyła. To dopiero nadzwyczajna historia.
  • Odpowiedz
miał miliony, biznes rodzinny, który uwielbiał, dzieciaka wpatrzonego w niego


@LezliNilsen: widocznie miał w------e na miliony, biznes i własnego dzieciaka ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
komentarze polskich karyn w stylu "cieszę się że Polska nie jest już taka rasistowska, my Polki jesteśmy super wykształcone, najpiękniejsze na świecie, bla bla bla" - typowe pie'''dolenie lasek o mentalności wschodniej niewolnicy. Wstyd mi że to moje rodaczki.


@kocimietka_BB: Jeśli chodzi o Polskę to ona absolutnie nigdy nie była rasistowskim krajem chyba, że nie wiem coś mnie ominęło i mieliśmy ludzkie zoo jak w Belgii z czarnymi ( ͡
  • Odpowiedz
Mirasy, czy ja jestem jakiś nienormalny czy dla mnie takie coś to ostra przesada? Psa nie można zostawić na 8h w domu? Już słyszałem o cateringu dla psa, ale tutaj to już ostra jazda moim zdaniem. Po co mi facet i dzieci skoro mam psa. NIE MOGĘ DZISIAJ Z WAMI WYJŚĆ NA MIASTO, BO MUSZĘ ODEBRAĆ PSA Z PRZEDSZKOLA.

#p0lki #pies #zwierzeta #logikarozowychpaskow
Therionn - Mirasy, czy ja jestem jakiś nienormalny czy dla mnie takie coś to ostra pr...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 75
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Therionn: Baaardzo dawno temu, mieszkaliśmy w kamienicy na trzecim piętrze. Pierwsze piętro zajmowała stara panna, z pieskiem marki pekińczyk. Pies do granic rozpieszczony, całymi dniami leżał na kanapie z poduszkami, wyprowadzany na spacerek i przenoszony na rękach przez błoto i kałuże. Stawiany na ziemi tylko w miejscu suchym i bezpiecznym. Ale wypadło pani wyjechać na trzy tygodnie do sanatorium i pieska nie miała z kim zostawić. Poprzednio przy wyjazdach na
  • Odpowiedz
@FPmaster na temat komunikacji mam swoje zdanie, ale też nie mówię o podbijaniu i zagadywaniu na śmierć, a wejściu do busa, spytaniu czy można się dosiąść, jeśli tak to się przedstawić z imienia i tyle. Czasem rozmowa od takiego czegoś się klei, a czasem kończy się na tym, że siedzicie cicho w podróży i macie na siebie w------e
  • Odpowiedz