Właśnie przeczytałam jedno z lepszych opowiadań w życiu, słowacki prozaik Pavol Rankov, zbiór "Bratysława jest mała". Cały zestaw w większości dobry, byłam sceptyczna i przyjemnie się zaskoczyłam. Tekst "My i oni/Oni i my". Naprawdę dobry, do przyporządkowania zdecydowanie również polskim rzeczywistościom polskiej rzeczywistości). Opowiadania raczej do dostania w dobrych bibliotekach (w zwykłej miejskiej może być ciężko, to nie jest popularne nazwisko), w razie potrzeby i zainteresowania mogę się podzielić. Cały zbiór oczywiście
@simsoniak: Nie dziwię się, że chciało Ci się to zeskanofotografować. Ale od początku…

Początek… jak to opowiadanie, nie ma miejsca na wstępy i czytelnik wrzucony jest od razu w akcje, musi się połapać. Właśnie takie stopniowe dowiadywanie się o świecie skojarzyło mi się z fantastyką, dokładnie z opowiadaniem Algi Krzysztofa Borunia (właśnie dowiedziałem się, że teatr telewizji zrobił adaptację; opowiadanie polecam). W tym właśnie gatunku jest takich rzeczy najwięcej, zwłaszcza w amatorskich narracjach pisanych przez amatorów („… zrobił cośtam jakimś dziwnym urządzeniem„ a ty domyśl się; potem zbiera się takich znaków zapytani tyle, że zupełnie traci się kontakt z rzeczywistością). Koniec dygresji.

 Opowiadanie z początku jak każde inne, po chwili nabiera charakteru. Pod koniec można już o nim powiedzieć, że jest świetne – niby zwykła historia, ale robi się poważnie i całkiem serio. Dopiero w tym miejscu zorientowałem się, że narrator jest kobietą, chwile później, że jest to zbiór obrazków- sprawozdań (Lost albo inny serial o rozbitkach spopularyzował ten sposób narracji). W końcu doszedłem do wniosku, że muszę przeczytać to jeszcze raz, bo robię to
  • Odpowiedz
Drogie Mikroby, mam do Was prośbę. :)) Kolega niedawno zaczął pisać, trochę mu się to spodobało i chciałby się dowiedzieć jak oceniacie jego pierwsze kroczki. Ciekawy jest wszystkiego od stylu, przez słownictwo, a na ciekawości kończąc. Wrzucam tutaj Wam próbkę tego co on sam mi wysłał i chciałabym tym samym zacząć taki cykl jego opowiadań, fragmentów z pamiętnika, krótkich historyjek i osobistych przemyśleń. Tworzę nowy tag #kolegapisze i pod nim
#nocnerozkminy #opowiadania #historia #swiadomosc

WYNALAZCA

Po wielu latach pracy, pewien wynalazca odkrył sztukę rozpalania ognia. Wziął swoje narzędzia do pokrytych śniegiem pomocnych regionów i nauczył tej sztuki jeden z tamtejszych szczepów, a także pokazał im zalety tego wynalazku. Ludzi tak bardzo pochłonęła ta nowość, że nie podziękowali wynalazcy, który pewnego dnia cichutko wymknął się z wioski. Ponieważ był on jednym z tak rzadkich stworzeń ludzkich obdarzonych darem wielkości, nie pragnął, aby go pamiętano, czy uwielbiano. Szukał tylko zadowolenia z tego, że ktoś skorzystał z dobrodziejstwa jego odkrycia.

Następny
  • Odpowiedz
W zakamarkach Internetu odnalazłem fragment (krótki ale chyba wystarczy by ocenić język/warsztat/pomysłowość) mojego opowiadania z gimnazjum (a może to już było liceum?)... nawet nie wiem czy to jest dobre, trudno ocenić samego siebie - na pewno teraz nie byłbym tak pompatyczny. No ale: http://pastebin.com/AkauVgSD - może ktoś mi podpowie czy warto wracać do tego hobby mimo, że mózg mi się już chyba zdąrzył odplastycznić przez karierę programisty? ;-) #opowiadanie #
Trudne pytanie:

Tytuł opowiadania o planecie na której panowała demokracja bezpośrednia, każdy mógł dać minusa członkowi rządu, osoba powyżej limitu minusów była eliminowana przez mikroładunki w insygniach władzy, żony trzymało się w stazie, planeta była na samym końcu wszechświata a na końcu pili drinki " ekspres na .....(i tu nazwa planety). Tyle razy to czytałem za młodu a teraz czarno dziura w pamięci

#kiciochpyta

#