Spędziłem super sylwester z okropnym zakończeniem. Świetna domówa u @OchroniarzAfera, potem przeniesienie do #aferawroclaw. Po drodze mieliśmy przygodę z #uber, kierowca anulował nasz przejazd bo stawka była za niska i obciążył mnie kosztami anulowania. W aferze zabawa do rana i... no właśnie. W trakcie zabawy podszedł do mnie podczłowiek szukający zaczepki, powiedział że nie podoba mu się mój ryj i mam #!$%@?ć z baru. Z mojego baru, z afery
Dobra przyznawać się, który pacan jeden z drugim darł się na cały głos "Allah akbar" przy każdym wybuchu petardy czy innego latającego i wybuchającego gówna?
Ja wiem że pijany myśli że jest fajny... Spoko....
Ale na prawdę, gdy rozlałem trzeci kieliszek wódki padając na ziemie. To przestało mnie to śmieszyć... Miejcie wy godność i rozum człowieka!

Apeluję do resztek waszej spuścizny obyczajowej po przodkach z komuny, okażcie choć gram szacunku dla wódki!
Mirasy, co się #!$%@?ło w nocy, to przechodzi ludzkie pojęcie ;DDD

Wróciłam z niebieskim o 2 do domu, nie ma prądu... Sprawdzamy bezpieczniki - dupa. Zapalam świeczki w całym domu, żeby było cokolwiek widać chociaż. Na klatce jest światło, sąsiadka obok tez ma prąd - czyli pewnie padł bezpiecznik w piwnicy. Dla dlaczego, skoro w domu był włączony tylko komputer, który grał sobie muzykę (włączyliśmy kotu Szopena, żeby nie bał się tak
@Volter: W UK nie ma czegoś takiego jak "dzień ustawowo wolny od pracy" - są "bank holidays", ale danie w ten dzień pracownikowi wolnego to jedynie dobra wola pracodawcy. Bank holidays wliczają się do 28 dni urlopu rocznie, czyli jeśli pracujesz w ten dzień to wolne odbierasz w trakcie urlopu. Ciekawostka taka, że brytyjskie sieci spożywcze mają sklepy otwarte normalnie, natomiast niemieckie (Lidl, Aldi) są dzisiaj zamknięte.
Mirki co się #!$%@?ło to ja nawet nie wiem. Wracałem dzisiaj po nocce do domu pociągiem z racji tego ze w pracy wypiłem kilka głębszych auto musiałem zostawić w garażu ( pracowałem przy obsłudze sylwestra). Szynobus miałem o 7 rano i był pełny skacowanych niedobitków. Ja sam lepiej nie wyglądający usiadłem niedaleko konduktora co by nie #!$%@?ł się że nie przyszedłem do pierwszego wagonu kupić biletu a po drugie po cichu liczyłem