Ale mi brakuje jazdy jakimś złomem, i słuchania muzyki na full #!$%@?ę wieczorowymi porami przejeżdżając przez miejscowości i miejsca, które kiedyś miały dla mnie znaczenie. Nostalgiczne, emocjonalne, magiczne, zaklęte w mojej pamięci na dobre, uderzające w mój umysł z podwójną siła gdy tylko przejeżdżalem obok nich słuchając właściwej muzyki. (╥﹏╥) Chyba kupię sobie znowu jakiegoś grata, choć nienawidzę obsługi samochodów, to kocham robić wycieczki krajoznawcze spalinowymi wehikułami. Czuję
@Suheil-al-Hassan: ma racje. Trzeba zakonczyc pewne rozdzialy, a nie jak @Chancock: zyc przeszloscia. Nostalgia jest pusta, bezwartosciowa. "boisz sie tesknic" xD to raczej ty boisz sie zostawic przeszlosc za soba
Legendarna rola Krzysztofa Kowalewskiego i żarcik Jana Kobuszewskiego z filmu "Brunet wieczorową porą" o trudnej sztuce odśnieżania. Mam wrażenie, że pod tym względem nic się nie zmieniło.
Gazetka Play to chyba najbardziej zapomniana z tych które swego czasu było można kupić w kiosku. Nie wiem jak wy, ale ze względu na to że wypuszczali co kilka miesięcy taki zbiorczy pakiet starych nie sprzedanych numerów, to była najlepsza opcja żeby się obłowić w gówno gierki za cenę jednego CD Actiona :D
@trejn Te zbiorcze wydania były super, udało mi się dorwać w nich dwa Top Secrety i Gamestara z Arcanum. Nie nazwałbym tych gierek z Playa gownogierkami, nawet na tej focie idzie znaleźć kilka ciekawszych, i takich solidnych sredniaków. Zjazd z jakością tych gier szło już odczuć przy końcu wydawania pisma - to były już typowe gry z dna kosza.
Gdyby ktoś mi się zapytał o najbardziej oryginalną grę z przed ery ogólnodostępnego internetu - bez wahania odpowiedziałbym Ghost Master. Produkcja która uderza mnie do dziś i z czystym sumienie postawiłbym ją w panteonie takich gwiazd jak Black and White czy Dungeon Keeper.
Gra której sukces został zaprzepaszczony przez nieudolnego wydawce. Wydawce który widząc jak największe czasopisma growe na świecie, bombardują jego dziecko ocenami na poziomie 9/10, nie pokusił się o
@trejn: gra była bardziej ciekawa niż grywalna. Odkrywanie kolejnych duchów, odniesienia do znanych horrorów itp., ale w gruncie rzeczy nudna. Wkurzające AI, czasami czekało się kilkanaście minut, żeby RNG wskoczyło jak trzeba i postać wbiegła na obszar z duchem i wbiła te ostatnie punkty. Dzisiaj raczej tylko dla fanów horrorów, żeby sobie popatrzeć i "o, a to z Martwego Zła jest, to znam!".
Ten jeden rok, który spędziłem z moją matką, to nie było dużo. Ale rok to więcej niż nic – mówił jej syn Sergiusz. Skrzywdziła swoje dzieci i nie mogła o tym zapomnieć.
Desperados czyli duchowy spadkobierca commandosów, taktyczna gra z widokiem izometrycznym. Mając do dyspozycji grupę bohaterów z unikalnymi umiejętnościami, niezauważenie musimy wykonać cele misji. Dla nieobeznanych, najbliższym porównaniem byłby tutaj Hitman. Desperados to Hitman 2D na dzikim zachodzie. Na swoim koncie, studio miało również Helldorado wariacje desperadosa z grą akcji, gdzie mogliśmy przejąc kontrole nad bohaterem - mając wtedy tryb FPS.
W okolicach premiery największym jego rywalem był niemniej rozpoznawalny Robin Hood: Legenda
@slapdash: Jakoś nigdy nie zauważam takich błędów... Niedawno było na plakacie który wykorzystałem "Pefrekcja" zamiast "Perfekcja" i też mi to w oko nie wpadło :/
Lubiliscie grac w lost planet 1? Swoja droga niezle ten czas leci, ze gry z taka grafika maja juz 15 lat. Jak mysle o grze ktora ma 15 lat, to mi bardziej na mysl przychodzi cos z grafika rodem z gta 3 :D #lostplanet #gry #staregry #nostalgia
@ChelseaDagger: gta 3 to bardziej dwudziestoletnia grafika. 15 lat to prędzej taki Oblivion będzie, ogółem gry z 2005-2009 całkiem nieźle się graficznie trzymają
Widzę "Kajko i Kokosz" - daję wykop. Konkretne zestawienie i chronologiczne ułożenie wszystkich dostępnych komiksów z serii. Idealna ściąga i przypomnienie, przed premierą serialu Netflixa.
Chyba kupię sobie znowu jakiegoś grata, choć nienawidzę obsługi samochodów, to kocham robić wycieczki krajoznawcze spalinowymi wehikułami.
Czuję
"boisz sie tesknic" xD to raczej ty boisz sie zostawic przeszlosc za soba