Witajcie Mireczki, jest to mój trzeci wpis na Wykopie ( ͡° ͜ʖ ͡°). Dziś raczej krótko, zwięźle i na temat. Jak co każdej nocy ostatnimi czasy miałem sen. Drugi dzień jestem na odwyku od cukru, nie odstawiłem go całkowicie tak jak część może myślała, po prostu mocno go ograniczam :D Zamiast przed pracą obżerać się ciastkami i popijać to colą, bo moja leniwa dupa (aczkolwiek ostatnio zauważyłem że
@BiauekPan: @Rozumiem: @Radwiat: No właśnie nie można, jeżeli robimy hardmode, a to on tak naprawdę dostarcza najwięcej benefitow. Dla organizmu nie ma większego znaczenia czy nasienie wystrzeli w kobietę czy chusteczkę. W obu przypadkach pozbywamy się tego nasienia i następuje ogromny wyrzut dopaminy i gdy jest to częste to rozregulowujemy układ hormonalny, a dodatkowo nasze receptory androgenowe robią się mniej wrażliwe i mniej testosteronu jest aktywnego. A testosteronu odpowiada
#anonimowemirkowyznania
Jak wygląda kwestia powrotu zdrowych erekcji w czasie kontaktów intymnych?
Za mną już 33 dni bez jakiejkolwiek stymulacji ani oglądania porno. Zanim zacząłem ten challenge i walkę z nałogiem doświadczałem problemów ze wzwodem w czasie zarówno gry wstępnej jak i samego seksu.
Niezależnie ale równolegle od tego trochę sobie #!$%@?łem gospodarkę dopaminową co miało bezpośredni wpływ na resztę aspektów życia ale jako, że nie chcę iść na dno to narzuciłem sobie
Ziomek: Hej Mirku, moja historia jest podobna. PMO rozwaliło mój poprzedni związek, od tego czasu przeszedłem parę miechów no PMO, potem trochę wróciłem do starych nawyków, potem znowu no PMO itd. Nie miałem okazji jeszcze "przetestować zmian", ale z własnych doświadczeń/obserwacji to co faktycznie pomaga a czego mogłeś jeszcze nie próbować to:
- suplementacja cynkiem,
- maca (znajdziesz w sklepach ze zdrową żywnością),
- ćwiczenie mięśni kegla.
Zdrowym objawem, który pewnie
Generalnie od kilku miesięcy stosuje no-fap. Z różnymi sukcesami. Mój rekord to było 17-18 dni. Powoli dobijam do tej granicy. Pierwszy tydzień najgorszy, później powoli się wszystko wycisza i pozostają tylko spontaniczne napady ochoty na seks. Od 2 dni nie mogę się pozbierać, nic mi się nie chce - chociaż jeszcze kilka dni temu trenowałem, regularnie ćwiczę 3-5 tydzień. Czy to ten słynny #flatline? Dodam tylko, że nie byłem z tych
Dziś nadal jestem rozklekotany troche. Wydarzenia dnia dzisiejszego, szczególnie popołudniowe, spowodowały znów #!$%@? mnie i tak już rozdrażonionego. Czuję że zwiększa się motywacja do działania, jednak nadal nie jest ona na tyle duża abym podjął jakieś radykalne aktywności. 18 dzień #nofapchallenge
Witajcie Mireczki, jest to mój drugi wpis na Wykopie ( ͡° ͜ʖ ͡°). Dziś postanowiłem że trochę zaostrzę mój #nofapchallenge. Od dzisiaj ograniczam przede wszystkim social media. Mowa tu głównie o Instagramie, na którym często natrafiałem na zdjęcia kobiet w bikini, ostatnio zdałem sobie sprawę że przez Instagrama po części "oszukiwałem" #nofapchallange. Oczywiście nie biłem polerowałem miecza do zdjęć na instagramie, ale zdecydowałem się od dzisiaj
@Kadet20: Powodzenia. Przegrywów nie słuchaj bo im taki stan w jakim się znajdują - odpowiada. Będą krytykować każde działanie prowadzące do polepszenia sytuacji życiowej, zamiast zacząć pracować nad sobą. Ale to wymaga wysiłku i tu jest problem, wiec wola się utwierdzać nawzajem w swoich błędnych przekonaniach i tworzyć teorie, wyciągnięte z dupy.

Z cukru bardzo ciężko zrezygnować ale do wszystkiego idzie się przyzwyczaić. Musisz tylko odzwyczaić organizm, tak jest ze wszystkim.
Mam problem z seksem : dochodzę bardzo szybko, tzn po 20 - 30 sekundach penetracji. Wcześniej mamy bardzo długą grę wstępną, około 30 minut. Jak sobie z poradzić z przedwczesnym wytryskiem?

Ostatnio miałem też tak, że byłem podniecony, ale przy zakładaniu gumy całkiem oklapłem i nici z seksu...

Dodam tylko, że to moja pierwsza partnerka, a wcześniej przez wiele lat się masturbowałem. Teraz przechodzę #nofapchallenge, osiemdziesiąty dzień, jeśli ma to jakieś
Dzień 17
Czuję się jak kapitan który wyprowadził okręt ze sztormowej burzy na spokojne morze. Szkoda tylko że teraz na morzu nie wieje bo wszedł flatline i wraz z nim moje libido i energia życiowa zaliczyła doła.
Względem poprzednich dni: 15 udałem się na imprezę dla normików celem zagadania do różowych i picia. Próbowałem dwa razy, za pierwszym szara myszka #!$%@?ła na drugi koniec sali, za drugim płodna julka coś do mnie
@MEKORRO: Nie wiem jak u pozostałych z tagu ale ja tak mam że boję się podobających mi się lasek. Powodem jest to że różowe z mojej rodzinnej okolicy gnoiły mnie i traktowały jak gówno aż do liceum. Teraz rezultat tamtej tresury jest taki że jak widzę ładną różową to się jej boje i nie jestem w stanie normalnie zagadać.
nsfw

Zawiera treści NSFW

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

@NoFapper: po takim nofapie to jeżeli nie spuścisz się:
- na sam widok zdjęć
- na samą myśl o niej po drodze
- na jej widok w drzwiach
- pod prysznicem myśląc co zaraz będzie się działo
to w 2,137 sekundy zalejesz ją żółtą jebiącą mazią a widok jej przerażonych niebieskich oczu i posklejanych blond włosów będzie cię prześladował do końca życia
2/10 bo odpowiedziałem na obvious baita
Witajcie Mireczki, jest to mój pierwszy wpis na Wykopie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Będzie trochę o tym jak się czuję, co się zmieniło itp. Zacznę od tego że na ten cały #nofapchallenge natrafiłem pierwszy raz z jakieś pół roku temu, podchodziłem do tego raczej sceptycznie. Uznałem to za jakąś bujdę na resorach i gadanie głupot. Jednak mimo że z jednej strony ten temat trochę zlewałem i brałem z
@Kadet20 brain fog - to stan ciągłego zmęczenia, braku koncentracji, problemów z pamięcią i wysławianiem się. Z tego co mi wiadomo, to jeśli to się ma to raczej przed nofapem i noporn, a właśnie dzięki tym challlengom można to przegonić.

Flatline - to stan który się pojawia jak już jesteś na nofapie i noporn jakiś czas. Pojawiaja się ponieważ odstawiasz coś od czego jesteś uzależniony. Czujesz się beznadziejnie, spada energia do wszystkiego,
31 dni #nofap i #noporn. Wczoraj miałem taki kryzys, że myślałem że wszystko pójdzie się walić (i to dosłownie). Dziś lepiej, ale każdy dzień wydaje się trwać baardzo długo i wszystko robię pooowoooli...
Wczoraj dwie mlmłodsze odsze foczki ma siłowni zerkały na mnie co chwilę. Najpierw się uśmiechnął3n, a potem z pewnością siebie, obie świadomie zignorowałem. Ci za wspaniałe uczucie! :)
#nofapchallenge