gdyby nie NEET to musiałbym wstać za 3,5h żeby dojechać do firmy JANUSZEKS S.A. i z uśmiechem na ustach móc #!$%@?ć w pocie czoła na nowe BMW dobrodzieja, 500+ 13 i 14 emerytury i inne świadczenia socjalne, w zamian za to bym dostał potężną pensję 3000 za którą gdybym nie mieszkał z rodzicami #!$%@? bym przeżył. Na szczęście teraz oglądam sobie anime i nie prędko wybieram się do januszeksu
#neet
12lat25cm - gdyby nie NEET to musiałbym wstać za 3,5h żeby dojechać do firmy JANUSZEK...

źródło: comment_16588808972bekI7uRBOn5dK62HwetUn.jpg

Pobierz
@12lat25cm: szkoda tylko, że to wasze siedzenie w domu to tak na prawdę korzystanie z tego, że starzy mają cierpliwość aniołów i was nie wywala do roboty xD lenie, które teraz nagle sobie znalazły magiczne słowo "neet" i udajecie, że to jakiś styl życia. O ile przegrywów jestem w stanie zrozumieć bo po prostu można panicznie bać się społeczeństwa to wy jesteście ochydnymi wynikami jadącymi na garbach starszych ludzi
  • Odpowiedz
Jak to jest z tym #neet ? Rozumiem, że zamysłem tej ideologii jest siedzenie na bezrobociu i obijanie się, robienie tego na co ma się ochotę itd.
ALE
1. Z czego wy się właściwie utrzymujecie (mówię o osobach które są już dorosłe, i nie neetują u rodziców)
2. Czy podoba wam się życie z tak małą ilością pieniędzy? Przecież to samo z siebie zaprzecza twierdzeniu, że na neecie robi się
@JankoMuzyk: Większość ludzi, którzy wybierają takie życie, nie ma większych potrzeb. Mają za to rożnego typu zaburzenia i są zwyczajnie dysfunkcyjni społecznie. Więc tak – siedzenie w piwnicy, granie w gry, wylewanie frustracji na wykopie i wpychanie w siebie taniego i niezdrowego jedzenia im wystarcza. Nie potrzebujesz za dużo pieniędzy, żeby tak egzystować. Można pasożytować na rodzicach, wspierając się rożnego typu zasiłkami.
  • Odpowiedz
Ej, nie zakłamujcie pojęć. NEET, to właśnei taki gołodupiec, co pasożytuje na innych, a nie ktoś kto ma górę kasy z której sobie żyje...

Jak nie jest goodupcem to bardzie pasuje FIRE - financially independent, retiried early.
  • Odpowiedz
Mój kolega kiedyś #!$%@?ł jakąś głupotę i poszedł siedzieć na 3 miesiące. Co najlepsze to był zakład półzamknięty, więc cele były otwarte w dzień i zamykane tylko na noc. W dzień normalnie grali w gałę, chodzili na siłkę, grali na konsoli, czytali książki. Przecież to marzenie każdego #neet i sam bym chętnie coś #!$%@?ł, żeby sobie tak siedzieć. Na wolności #!$%@? w kołchozie, opłacasz rachunki, żarcie i i tak siedzieć
@12lat25cm: no w koncu, juz sie nie moge doczekac az zaczne #!$%@? po 10 godzin dziennie w januszeks s.a. na pincset plusy dla samotnych ukrainskich i polskich mam, doplaty dla uchodzcow, socjale dla patoli, doplaty covidowe po milion dla bednarka i braci golec, no i oczywiscie nowiutkie bmw dla Oskara - syna Dobrodzieja, a z poteznej wyplaty 3k netto bede mial cale gowno za ktore nawet nie wynajme kawalerki. ale
  • Odpowiedz
Niedziela wieczur, najlpeszy czas dla chłopów z tagu #neet
Kiedy to inni szykują się na znuj, 8 godzin, oni szykują się na spanie do 12:00 i granie w gierki / oglądanie seriali.

Mimo wszystko wolę chyba jednak mieć pracę i pieniądze które mogę wydać na zachcianki i przyjemności, na NEET najgorszy był właśnie brak kasy i strach że im dłużej trwa, tym gorzej będzie później z #pracbaza
#
Zazdroszczę chłopakom z tagu #neet. Ktoś mi powie że głupi jestem bo oni nie zarabiają albo ktoś ich utrzymuje. Powiem tak...pracę mam, coś tam zarabiam (nawet przyzwoicie jak na nasze krajowe warunki), ale za te pieniądze czasu nie kupię...5 razy w tygodniu od poniedziałku do piątku spędzam 8h w miejscu do którego najchętniej bym nigdy nie przychodził (mimo że ekipa w pracy spoko i praca jako tako też ok)
@gejuszmapkt:

Jestem na #neet rok i uwierz mi, po pewnym czasie już nie ma co robić. #!$%@? niedługo do jakiejkolwiek pracy xD

Kuła ale trzeba mieć nudne życie, żeby coś takiego stwierdzić xD Człowiekowi brakuje na rozrywki i fajne zajęcia czasu, a taki weźmie i napisze, że mając wolny czas nie miał co robić i poszedł do roboty, ehhh. Tacy jak Ty powinni pracować żeby tacy jak ja
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Najgorsze, że w pracy to nie jest tak, że sobie pracujesz x godzin i koniec.

Załóżmy, ze pracujesz 8-16. Wstajesz 6:00 (w zime zimno i ciemno) ogarniasz się, jesz coś, dojeżdżasz i pracujesz do 16:00. Wychodzisz zmęczony psychicznie i fizycznie (zazwyczaj oczywiście), wracasz na 17 na chatę i w sumie tak 3/5 masz dnia z głowy. Musisz coś zjeść, walnąc się na łóżko i odsapnąć. Mija tak godzina, dwie i już 19. I możesz wybrać jedną opcję jaką chcesz zrobić - silka, pograć na kompie, obejrzeć tv itd i już nagle 22 i zaczynasz myśleć o jutrzejszym dniu i w sumie już zaraz musisz iść spac XD i tak cały czas 5 dni w tygodniu przez całe życie.

Boje się takiego życia fest. #neet #przegryw
W sumie mam spoko prackę i zarabiam w niej o wiele więcej niz w poprzedniej i są perspektywy na więcej i zdalna jest. Ale czasami tęsknie za neetem i że nie mialo to znaczenia jaki jest dzien, mozna bylo nie spac do 4 i o 23 to dopiero zaczynal sie wieczur i odpalana byla mrożona kawka. Mozna bylo isc na spacer o 5 nad ranem a po spacerku pojsc spanko. Teraz tak
@iEarth: Prawda jest taka, że jakby ludzie nie musieli pracować, to pewnie jakieś 70% populacji, co najmnie,j by nie pracowało ¯\_(ツ)_/¯ Gdyby neet nie groził bezdomnością w przyszłości to nikt by się z tym źle nie czuł, że nie pracuje xD Mimo, że pracę mam fajną, i nieźle płatną, to jakby mnie było stać to bym nie pracował, tylko byśmy się opieprzali z różową 24/7. No ale nie ma tak
  • Odpowiedz
@Lepper3001: dokładnie jeśli z pracy nie można dorobić sie podstawowych potrzeb już nie mówię o realizacji jakiś marzeń to taka praca zwyczajnie nie ma sensu jest tylko wyciskanie sił witalnych z człowieka oczywiście dla systemu i janusza ma sens bo to oni na tym korzystają a ty po kilkudzesieciu latach takiej pracy jesteś wrakiem
  • Odpowiedz